Bez obijania w bawełnę - jedna z moich ulubionych formacji. Kiedy w podstawówce (lata 90-te) grałem w Dootrooper'a, karciankę CCG osadzona w Uniwersum Kronik Mutantów (cała szkoła szalała na jej punkcie) zachwycił mnie klimat Kroczących Wśród Cieni i ich bohaterów m.in. Toshiro. Karty do tej pory mam. Tak jak sentyment.
Kroczący to bardzo specyficzna jednostka. Nieliczna (2-3 modele), unikalna (nie więcej niż jeden oddział w armii), o nietypowych sposobie pojawiania się na polu bitwy. Modeli tych nie wystawia się w strefie wystawienia ani jako infiltratorów czy nawet jako desantu. Wystawia się ich jako znaczniki reprezentujące ukrytych w Cieniu zabójców. Kiedy przychodzi ich kolej albo kiedy przeciwnik zbliży się za bardzo, wychodzą z Cienia rozsiewając urok osobisty. Nie posiadają broni strzeleckiej poza psionicznym miotaczem - unikalną mocą Ki (nazwa mocy wywodzi się z japońskiego
Teppan-Nage, techniki rzucania shuriken). Uzbrojeni są w Katanę i Wakizashi, najlepszą broń białą dla zabójców, którymi są Kroczący. Ich ataki są tak precyzyjne, że nie pozwalają na leczenie ran a skuteczne rzuty obronne należy przerzucać. Również pojazdy, te nieliczne które potrafią, tracą zdolność samo-naprawy.
Kroczący to jednostki drogie w punktach i surowcach (nawet bardzo) a ich zadaniem jest punktowe uderzanie w wybrany cel - kluczowy oddział, dowódcę czy pojazd przeciwnika. Jeśli martwisz się, że nadciągająca piechota zostanie ostrzelana przez specjalistów walki na dystans z armii przeciwnika, wrzuć do walki Kroczących. Dowódca przeciwnej armii krzywo na Ciebie spojrzał? Kroczący.
W tej chwili nie ma jeszcze dostępnych modeli Kroczących ale jest imienny bohater, Saigo. Dlatego moi Kroczący to konwersje modelu lord'a. Pozbyłem się pistoletów przy pasie (Saigo też je usunąłem, bo jakoś mi nie pasowały) i wymieniłem oryginalne miecze na metalowe tak, żeby modele różniły się między sobą ułożeniem długiego i krótkiego ostrza w dłoni. Kolorystykę jednostki chciałem utrzymać mocno stonowaną, to w końcu żołnierze pół-cienia. Stąd nie-czarny fioletowy. Czarny byłby zbyt nudny i oczywisty, choć na kartach z Doomtrooper'a Kroczący mieli czarne ubrania. Szeregowi mieli. Toshiro miał... Czerwony.
Na koniec obiecany we wpisie o dowódcach dodatek - lord Saigo. Pewnie zauważyliście, że jego podstawka jest większa od wcześniej prezentowanych. W Warzone występują trzy rodzaje podstawek. Małe, 30mm średnicy. Średnie o fi 40mm i duże podstawki, których średnica zaczyna się od 50mm. Jeśli zasady nie mówią inaczej, generałowie i lordowie mają podstawki 40mm. W praktyce pozwala im to na większy zasięg w walce wręcz oraz dużo większy "bonus do szarży". Małe podstawki wykonujące szarżę otrzymują +2 Siły do pierwszego ataku. Średnie już +4. Im większa podstawka tym również poruszanie się między poziomami i skoki z wysokości łatwiejsze.
Saigo to ulepszony Kroczący. Ma więcej ran, siły, ataków, lepsze zasady wystawiania, pancerz, zdolności... Nie chcielibyście spotkać go w ciemnej uliczce nawet jeśli bylibyście Pretoriańskim Łowcą.