
Po reprymendzie od Pana Seby wziąłem się za prawdziwą robotę. Koniec publikowania starych niepublikowanych prac. Czas na coś zupełnie nowego. Dziś kolejna paczuszka do Ogniem i Mieczem. Całe mnóstwo piętnasto milimetrowych figurek do podjazdu Gosiewskiego. Usiadłem solidnie i pomalowałem 5 pełnych podstawek Rajtarii. Jak na mnie to mega sukces. W tak krótkim czasie (jak na mnie) pomalowałem tyle maciupkich modeli. I wszyscy są w doniczkach, tak jak lubi Pan Szeperd z Panem Sebą. Swoją drogą muszę się podzielić szczegółami tworzenia tychże podstawek, bo to dosyć odmienne działanie niż się utarło. Miłego oglądania.





