Pomalowanie Rumbler Weapon Platform do szczurów chodziło mi po głowie od dawna. W końcu się zskusiłem i kupiłem dwa modele, które "chwile" dojrzewały w szufladzie, a później sklejone, na biurku. Pierwszy, dzisiaj prezentowany, złożyłem uzbrojony w Super Heavy Chem Thrower. Drugi złożę uzbrojony w Super Heavy Ray Gun. Ciężki miotacz chemikaliów nie wydaje się na pierwszy rzut oka wyjątkowo ciekawy z punktu widzenia Deadzone ale ma potencjał, więc jak to ja, muszę go przetestować. Ba. Model jest też dostępny w Firefight, więc jest to też wzmocnienie szczurzej armii, która gdzie się nie pojawi, przejawia niezdrową fascynację samozapalnymi chemikaliami.
Rumbler to model PVC, który można złożyć na dwa, wymienione wyżej sposoby. Do tego dostajemy obserwatora, którego też można złożyć na dwa sposoby ale jest to nieobowiązkowy dodatek i wogóle nie trzeba go malować i wklejać na podstawkę. Samo złożenie jest dziecinnie proste, wszystko jest na połączenia kształtowe. Wprawdzie nie przepadam za modelami z PVC ale z tym nie było wiele problemu. Odgiętą część siedziska operatora odgiąłem we wrzątku. Poza tym nic nietypowego. Mycie modelu, sklejanie, podkład.
Rzucający się w oczy efekt łuszczenia farby to nic innego jak powtórzenie sztuczki z lakierem do włosów. Trik prosty ale efektowny. Chyba najwięcej pracy było przy szczurach ale Maligni zwykle mają mało odsłoniętego ciała, co znacznie przyspieszyło malowanie. Nie tak dawno skończyłem 10 Stalkers, zbudowanych z użyciem modeli Ratkin (do Kings of war), których dostałem od Brodatego (dzięki!) i mogę stwierdzić, że im więcej skóry tym dłużej trwa malowanie.
Podstawka to klasyczna rdza w mieście. Każda szczurza baza się trochę różni ale każda ma sporo rdzy, która jest elementem spajającym armię w całość. Raz na bazie jest beczka, raz jakiś gruz, raz rury z wyciekającym szlamem a raz jakieś stalowe podesty. Zawsze jest jednak rdza. Tutaj dodałem też trochę skrzydełek (z szypułek) brzozy, dla urozmaicenia podstawki. Liście zawiane przez wiatr...
Jak się podoba Rumbler? Zastanawiam się czy drugiego nie pomalować z czerwonym pancerzem a załogantów w żółtych zbrojach. Zobaczymy co mi przyjdzie do głowy.