poniedziałek, 13 czerwca 2022

Klub Gracza

Dzisiaj o hobby z innej strony.

Kilka miesięcy temu postanowiłem, za namową żony, skorzystać z gościnności Miejskiej Biblioteki Publicznej im. J. Śniegonia w Wiśle i wystąpić o dofinansowanie do projektu pod nazwą "Klub Gracza". Uznałem, że dobrze będzie zbudować dla miejscowych dzieciaków miejsce w którym będą mogły choć zapoznać się z hobby jakim jest szeroko rozumiany wargaming. Pamiętam moje chaotyczne początki, bez zaplecza, pomocy bardziej doświadczonych modelarzy i graczy i to, jakim wyzwaniem było poruszanie się po tym, ciekawym ale zupełnie nieznanym, świecie.

Dlatego kiedy przyznano mi środki, zabraliśmy się z Młodym do organizacji klubu. Skompletowaliśmy listę potrzebnych rzeczy, która okazała się listą długą. Człowiek nie zdaje sobie sprawy ile potrzeba przedmiotów do rozpoczęcia podstawowej zabawy z figurkami... Po otrzymaniu pojemników, farb, modeli, pędzle oraz po przygotowaniu plakatów, kilka tygodni temu odbyły się w końcu pierwsze zajęcia.

Klub spotyka się co tydzień, w piątki po południu, w gołębniku biblioteki, najwyżej położonym pomieszczeniu przy rynku! Widok  w trzy strony na rynek, Skolnity, park i rz. Wisłę. Do tego jasno, cicho i dużo miejsca. Na spotkaniach budujemy, a ostatnio i malujemy, modele. Do grania wybrałem starter do Firefight od Mantic. Po pierwsze skirmish wydaje się lepszym pomysłem na start dla 10-15 latków niż pełen mass battle z racji liczby potrzebnych modeli ale i sposobu poruszania figurek po stole. Po drugie cena startera jest więcej niż zachęcająca (blisko 50 figurek w starterze!) a po trzecie, po pomalowaniu kilku modeli będziemy mogli zacząć grać w Deadzone. Szybka gratyfikacja na pewno zachęci dzieciaki do malowania całej armii. W klubie mamy też starter do Kings of War ale na razie orki i niziołki ustąpiły miejsca miotaczom ognia i plecakom odrzutowym.

niedziela, 5 czerwca 2022

Frostgrave 2.0 - Wiedźma

Wiele miesięcy temu wydano drugą edycję mocno inspirowanego systemami RPG skirmisha, o którym kiedyś sporo pisałem. Premiera nie uszła mojej uwagi ale Frostgrave 2 nie trafił w ówczesne moje zainteresowania. Dopiero ostatnio Młody przeglądał po raz kolejny moją gablotę i wyciągnął z niej bandę nekromanty z pytaniem "A co TO za gra?". Kiedy wyjaśniłem, usłyszałem "Ja też chcę".

Pierwsze wydanie gry uzupełniały plastikowe zestawy żołdaków a później kultystów, z których można było zbudować ciurów wspierających magów w poszukiwaniu skarbów. Sami magowie byli jednak metalowi. Z upływem czasu do gry wydawano kolejne zestawy. Gnolli, barbarzyńców czy tubylców (do wersji gry w stylu wyprawy do Amazonii). Wydano też dwa zestawy z samymi magami. Jeden z ośmioma figurkami magów i jeden z ośmioma figurkami czarodziejek. Wydano też pudełko z rycerzami i pudełko z kobiecymi modelami najemników. Zrobił sie bardzo ciekawie!

czwartek, 2 czerwca 2022

Veer-myn Stalkers (2)

Historia tego oddziału sięga samych początków mojej przygody z Deadzone, kiedy to zacząłem budować pierwsze modele Stalkers do mojego szczurzego Strike Team'u. Kiedy niedawno ogłoszono beta testy Firefight 2.0 postanowiłem, zgodnie z założeniem autorów gry, rozbudować drużynę do armii a niewielkie grupy do oddziałów. Zacząłem powoli dodawać kolejne modele, nadal traktując je jak element do bandy. Każdy otrzymał charakterystyczną podstawkę, każdego starałem się jakoś ciekawie upozować. Miałem jednak w tyle głowy świadomość, ze muszą też robić wrażenie oddziału, gdy użyję je do Firefight. Dlatego każdy ma rdzawą podstawkę, spinającą wizualnie całą bandę/armię. Ze szczurami jest cała masa zabawy a ustawianie ich skaczących po wszelkiej maści ścianach i beczkach daje dużo frajdy.

Cały proces malowania rozbity był na kilka fal, w których sklejałem po kilka modeli i zanim się zorientowałem, oddział liczył nie 10 a 11 gotowych figurek. Nadprogram. Zwłaszcza, jak wymienię jednego szczura z pistoletem na Malignus z chem trhower'em.

Mam więc dwa, dziesięcio-szczurowe oddziały. Każdy trochę inny, bo z czasem a to farby się kończą (brązowy z P3) a to człowiek zapomina jak dokładnie pomalował jakiś kolor. Oba stanowią podstawkę mojej niewielkiej armii do Firefight czy ekstremalnej rozpiski do Deadzone! Prawdziwa szczurza plaga.

niedziela, 29 maja 2022

Veer-myn Stalkers (1)

Stalkers to podstawowa jednostka w armii Veer-myn. Szeregowy szczur, uzbrojony w pistolet i nóż,w pojedynkę niezbyt groźny, atakujący dziesiątkami, wyjątkowo niebezpieczny! Na ten moment mam w armii 22 pomalowane modele czyli ponad 2 pełne oddziały. Pierwszy oddział to zbiór modeli budowanych do Deadzone. Po jeden, dwa modele. Ramki figurek szczurzych wojowników są naprawdę udane a pozowalność znakomita. Dlatego mogłem każdego skleić jak niewielką dioramkę.

Kiedy jednak przyszło do rozbudowania Strike Team o kolejny oddział, do pełnowymiarowej armii do Firefight, wizja budowy i malowania każdego modelu osobno groziła odwleczeniem się terminu skończenia armii w nieskończoność. Oddział należało złożyć i pomalować "na raz". Z niespodziewaną pomocą przyszedł Brodaty, któremu w tym miejscu składam podziękowania za nieoczekiwaną pomoc!, przysyłając mi ramkę Kings of War Ratkin. 10 szczurów, z których wcześniej zbudowałem kilka modeli do Deadzone. Z pomocą zapasowych rąk i głów z ramek Stalkers, zbudowałem cały, dziesięcio szczurowy oddział. Każdy z wymodelowaną z odpadków podstawką. Każdy z magnesem do transportu.

Całość pomalowałem w miarę jednolicie, co znacznie skróciło cały proces. Przyjąłem jeden kolor kurtek/płaszczy i trzy kolory spodni (takie jak w pomalowanych już szczurach). Czerwone elementy pancerza mają nawiązywać do kolorystyki całej armii. Podstawki klasycznie rdzawe, choć skorzystałem z faktu, że kupiłem nową farbkę i w połowie podstawek wcisnąłem jasny, kontrastujący z czerwienią zielonkawy szlam. A co mi tam. Szlam może mieć różne odcienie.

Całość oddziału oraz zdjęcia z budowania modeli można obejrzeć poniżej.

Do skończenia armii pozostało mi dosłownie kilka modeli! Tunnel Runner, Pack Leader i może 2-3 Koszmary! Świetne uczucie, gdy kończy się malować armię.

piątek, 27 maja 2022

Rumber Weapon Platform (super heavy chem thrower)

Pomalowanie Rumbler Weapon Platform do szczurów chodziło mi po głowie od dawna. W końcu się zskusiłem i kupiłem dwa modele, które "chwile" dojrzewały w szufladzie, a później sklejone, na biurku. Pierwszy, dzisiaj prezentowany, złożyłem uzbrojony w Super Heavy Chem Thrower. Drugi złożę uzbrojony w Super Heavy Ray Gun. Ciężki miotacz chemikaliów nie wydaje się na pierwszy rzut oka wyjątkowo ciekawy z punktu widzenia Deadzone ale ma potencjał, więc jak to ja, muszę go przetestować. Ba. Model jest też dostępny w Firefight, więc jest to też wzmocnienie szczurzej armii, która gdzie się nie pojawi, przejawia niezdrową fascynację samozapalnymi chemikaliami.

Rumbler to model PVC, który można złożyć na dwa, wymienione wyżej sposoby. Do tego dostajemy obserwatora, którego też można złożyć na dwa sposoby ale jest to nieobowiązkowy dodatek i wogóle nie trzeba go malować i wklejać na podstawkę. Samo złożenie jest dziecinnie proste, wszystko jest na połączenia kształtowe. Wprawdzie nie przepadam za modelami z PVC ale z tym nie było wiele problemu. Odgiętą część siedziska operatora odgiąłem we wrzątku. Poza tym nic nietypowego. Mycie modelu, sklejanie, podkład.

Rzucający się w oczy efekt łuszczenia farby to nic innego jak powtórzenie sztuczki z lakierem do włosów. Trik prosty ale efektowny. Chyba najwięcej pracy było przy szczurach ale Maligni zwykle mają mało odsłoniętego ciała, co znacznie przyspieszyło malowanie. Nie tak dawno skończyłem 10 Stalkers, zbudowanych z użyciem modeli Ratkin (do Kings of war), których dostałem od Brodatego (dzięki!) i mogę stwierdzić, że im więcej skóry tym dłużej trwa malowanie.

Podstawka to klasyczna rdza w mieście. Każda szczurza baza się trochę różni ale każda ma sporo rdzy, która jest elementem spajającym armię w całość. Raz na bazie jest beczka, raz jakiś gruz, raz rury z wyciekającym szlamem a raz jakieś stalowe podesty. Zawsze jest jednak rdza. Tutaj dodałem też trochę skrzydełek (z szypułek) brzozy, dla urozmaicenia podstawki. Liście zawiane przez wiatr...

Jak się podoba Rumbler? Zastanawiam się czy drugiego nie pomalować z czerwonym pancerzem a załogantów w żółtych zbrojach. Zobaczymy co mi przyjdzie do głowy.




RSS FeedRSS