środa, 26 czerwca 2024

Fortyfikacja ziemno-drewniana (wał hakowy) - finał

W wyniku dobrego tempa prac, sprzyjającej pogody ułatwiającej schnięcie oraz rosnącej z każdym oddanym frontem robót motywacji, zakończyliśmy budowę kolejnej makiety! 

Po dodaniu kilku figurek (malowanych Speedpaints) makieta nabrała ludzkiego wymiaru. Punkt odniesienia w postaci kilku wojów zdefiniował skalę tego typu konstrukcji ziemno-drewnianych.

Do zakończenia prac zostało jeszcze wylać jedną lub dwie warstwy akrylowej wody oraz w kilku miejscach dodać ziemi, bo albo jej brakuje i przebija tektura albo jest potrzebna z powodów wizualnych. Natomiast wstęgę można przeciąć już dzisiaj.

W artykule na którym bazowaliśmy (wspomniałem o nim w poprzednim wpisie), opisano umocnienia Oleśnicy ale szkice 3D jak i przekroje w skali, pokazują na każdym rysunku co innego (w kwestii szczegółów), bo i pochodzą z różnych źródeł i często odnoszą się do umocnień jako takich a nie tych oleśnickich [1]. Natomiast model bazuje na pokazanych szkicach w kwestii konstrukcji czy proporcji. Wybraliśmy po prostu warianty bardziej atrakcyjne lub łatwiejsze modelarsko.

Uśredniliśmy wysokość i szerokość samego wału, bo te był różne. Miała miejsce swoista interpolacja. "Wał u podstawy mógł mieć do 10m i wysokości do 6-7m", natomiast nasz ma ok. 6-7m u podstawy i ok. 4m wysokości. Przyjmując, że figurki w 28mm mają te historyczne 160-165cm wzrostu. Wał jest więc ciut mniejszy niż by mógł być ale dzięki temu jest bardziej kompaktowy i mieści się na mniejszej podstawce.

Jak się Wam podoba? Mnie bardzo.

wtorek, 25 czerwca 2024

Fortyfikacja ziemno-drewniana (wał hakowy)

Od kilku lat, co roku, kiedy tylko w szkole wybije ostatni dzwonek, mój salon zaczyna wyglądać jak stolarnia. Na desce leżą kleje, narzędzia, deski, patyczki, listewki, piasek i inne, podstawowe narzędzia modelarskie. To drużyna Antka i moja zaczynają coś budować. W tym roku wpadłem na pomysł, że w wakacje zorganizuję 4-dniowe warsztaty dla dzieciaków, na których zbudują coś, co kiedyś zbudowałem jakoś w 2007 roku, choć w mniejszej skali, do DBA. Fragment wału drewniano-ziemnego (wał hakowy). Mój model obozu do 15mm armii Wczesnej Polski, gród refugialny, czyli służący okolicznym mieszańcom jako miejsce schronienia w momentach zagrożenia, miał 8x8cm. Był też pomyślany w 15mm skali.

sobota, 22 czerwca 2024

Ulthuan Redivivus

Piętnaście lat temu (!) targnąłem się na śmiałe zadanie i przerobiłem podstawki do armii High Elves. Wszystko zaczęło się tutaj (nieprawda - tutaj, i to Gobos obiecał mi, że wszystkie przerobi, ale mnie wystawił...). Potem można było śledzić postępy kolejnych przeróbek we wpisach o tytule 'lifting', by wreszcie zobaczyć finał całej, mozolnej pracy. Dla kronikarskiej ścisłości - armię High Elves zacząłem malować bodaj w 1997 roku (!!!)... I choć Gobos wykiwał mnie w 2008 roku, to dzisiaj muszę napisać, że jest Geniuszem. Tak, skusiłem się na kupienie zasad do The Old World. Tak, zamierzam kiedyś zagrać Elfami z Ulthuanu. Tak, po raz kolejny będę przerabiać podstawki do całej armii, tym razem dostosowując je do wymiarów obowiązujących w zasadach TOW. 

wtorek, 18 czerwca 2024

Ordnance QF 6-pounder

Ostatnie działania zaczepne Samu sprowokowały mnie do podjęcia właściwych środków zaradczych. Kupa żelastwa, która zwaliła mi się na głowę, prosi się po prostu o wesołe ostrzelanie i żwawy powrót do warsztatów naprawczych. Nic tak dobrze nie robi opancerzonym pojazdom, jak strzał z armaty. Cytując klasyczną piosenkę: tak się tutaj wita, nieproszonych gości. No zdjęciach poniżej znajdziecie bowiem przeciwpancerną armatę kalibru 57mm, zwaną Ordnance Quick-Firing 6-pounder 7cwt, będącą brytyjską konstrukcją z czasów II wojny światowej. Armata ta służyła jako podstawowa broń przeciwpancerna zarówno w armii brytyjskiej, jak i amerykańskiej (zresztą produkowano ją również i za oceanem). Malowanie nie zaskoczy nikogo, bowiem schemat kolorystyczny sprawdzony jest już w przypadku poprzednich oddziałów i sprzętów brytyjskich z czasów wojny w Afryce Północnej. Za to dwa zdania o tym, jak rozwiązałem brak w zestawie startowym odpowiedniego rozmiaru podstawki. Trochę gryzłem się z tym, żeby armata stała na półce czy stole tak solo, bez niczego. Wpadłem więc na pomysł, żeby połączyć dwie mniejsze podstawki, wycinając odpowiednio jedną z nich. Wyszło dość nietypowo, ale mnie się ostatecznie podoba. A Wam?

sobota, 15 czerwca 2024

Italian Warmachine

Wtorkowy wpis z Finlandii, na temat włoskich uzupełnień, był jedynie wywiadowczą przykrywką, żeby zmylić moją czujność. Wczesnym rankiem zbudził mnie charakterystyczny klekot gąsienic i ryk silników. Czołgi... Dzisiaj oddaję głos Autorowi, który postanowił wyprowadzić pancerny prawy sierpowy na moje lekkie formacje brytyjskie, rozrzucone po libijskiej pustyni:

After Adrian's surprise spring offensive my Italians were in a dire need of fresh reinfoircements. They were desperate for some hard hitting heavy armor. And then the Comando Supremo sent these...

Carro Armato L6/40. A beast with as much as 40mm riveted armor wielding a mighty 20mm Breda 35 autocannon!

RSS FeedRSS