Pierwsze zetknięcie z grą De Bellis Antiquitatis może być dla gracza sporym szokiem poznawczym. Mimo prostoty zasad, w wyniku pierwszego czytania podręcznika i pierwszej rozgrywki powstaje całe multum pytań, niestety bez prostych odpowiedzi w samym podręczniku. Najłatwiej znaleźć ich wyjaśnienie spotykając się z ludźmi, którzy już od jakiegoś czasu rozgrywają potyczki w tym systemie. Ale co z graczami, którzy nie mają takiej możliwości? Czy są skazani na drogę pełną cierni? Nie! Jest wiele miejsc, w których znajdą odpowiedzi na swoje pytania. Celem niniejszego artykułu jest opowiedzenie o trzech z nich.
Nie będę pisał tu dzisiaj o rzeczach tak oczywistych jak nawiązywanie kontaktów z graczami na całym świecie za pomocą internetu i dyskutowanie na forach dyskusyjnych poświęconych grze, na to zapewne sami już wpadliście. Dostęp do internetu jednak będzie wskazany, choćby przez kilka chwil potrzebnych na ściągnięcie z niego prezentowanych przeze mnie materiałów.
Na pierwszy ogień zajmijmy się komentarzami do gry stworzonymi przez Boba Beattiego.
Na pierwszy ogień zajmijmy się komentarzami do gry stworzonymi przez Boba Beattiego.
Bob’s commentary on DBA 2.2
Bob Beattie stworzył swoje komentarze, jak sam pisze, w dwóch celach. Jednym z nich jest pomoc w zrozumieniu zasad gry dla nowych graczy, ale podstawowym było stworzenie jednolitych i jasnych zasad na potrzeby turniejów organizowanych przez North American Society of Ancient and Medieval Wargamers (NASAMW). Wielokrotnie spotykało się ludzi, którzy w swoim otoczeniu interpretowali zasady inaczej niż ich koledzy wargamerzy z innych rejonów kraju. Na turniejach takie sytuacje były oczywiście nie do zaakceptowania, stąd podjęto próbę zunifikowania interpretacji dla zasad DBA.
Dla wielu ludzi, komentarze Boba Beattiego stały się jedynym słusznym sposobem na grę i sam byłem świadkiem ostrych sporów, które znikały dopiero po przywołaniu odpowiedniego ustępu z tychże. Niestety okazało się również, że Bob mylił się w kilku przypadkach i źle rozumiał intencje autorów gry, co prowadziło do potrzeby kolejnych sprostowań i ogólnego zamieszania. Skutkiem takiego stanu rzeczy, komentarze oficjalnie zniknęły z sieci i na stronie Boba znaleźć można tylko informację o aktualnym stanie rzeczy. Nieoficjalnie da się je jednak znaleźć, jeśli tylko dobrze poszukać, a ich wartość mimo możliwości wystąpienia pewnych nieścisłości jest nie do przecenienia. Osobiście polecam zapoznanie się z nimi, zwłaszcza, że można znaleźć w nich wiele przykładów i rysunków, których tak brakuje w podręczniku, a które w kilka chwil potrafią wyjaśnić sporną sytuację.
Dla wielu ludzi, komentarze Boba Beattiego stały się jedynym słusznym sposobem na grę i sam byłem świadkiem ostrych sporów, które znikały dopiero po przywołaniu odpowiedniego ustępu z tychże. Niestety okazało się również, że Bob mylił się w kilku przypadkach i źle rozumiał intencje autorów gry, co prowadziło do potrzeby kolejnych sprostowań i ogólnego zamieszania. Skutkiem takiego stanu rzeczy, komentarze oficjalnie zniknęły z sieci i na stronie Boba znaleźć można tylko informację o aktualnym stanie rzeczy. Nieoficjalnie da się je jednak znaleźć, jeśli tylko dobrze poszukać, a ich wartość mimo możliwości wystąpienia pewnych nieścisłości jest nie do przecenienia. Osobiście polecam zapoznanie się z nimi, zwłaszcza, że można znaleźć w nich wiele przykładów i rysunków, których tak brakuje w podręczniku, a które w kilka chwil potrafią wyjaśnić sporną sytuację.
The Unofficial Guide to DBA
Nieoficjalny przewodnik po zasadach DBA został stworzony przez The Washington Area DBA Gamers (WADBAG). Ten darmowy podręcznik, udostępniony do ściągnięcia w formacie .pdf to tak naprawdę kompletne zasady toczenia potyczek według reguł DBA. Nie ma w nim natomiast żadnych list armii, dodatkowych zasad takich jak zasady rozgrywania kampanii czy wielkich bitew. Po co nam kolejne zasady skoro posiadamy już oryginalne, zapytacie? Cóż, z całym szacunkiem dla twórców gry, ich podręcznik urąga nieco dzisiejszym standardom komercyjnego produktu. Jest mało przejrzysty, słaby pod względem edytorskim, a przede wszystkim mało przyjazny dla czytającego. Te wszystkie zalety posiada natomiast nieoficjalny przewodnik waszyngtońskich graczy. Aż miło otworzyć go i choćby dla przyjemności odświeżyć sobie jakieś zasady. Pod względem edytorskim idzie (choć nie osiąga poziomu) w stronę podręczników wydawanych przez Games Workshop dla swoich gier. Te cechy pozwalają mi z czystym sercem polecić, a nawet przykazać wam zapoznanie się z przewodnikiem. Z całą pewnością posiadanie go pod ręką podczas rozgrywek pozwoli bardzo szybko i z dużą łatwością wyjaśnić wątpliwości, a zapoznanie się z nim pozwoli nowym graczom zrozumieć to, co z taką zawiłością w podręczniku oficjalnym tłumaczą nam autorzy gry. Na plus zapisać należy również to, iż w nieoficjalnym przewodniku mamy gotowe, przygotowane do użycia tabele zbiorcze ze wszystkimi najważniejszymi dla gry elementami (porządek rozgrywki, tabela rozstawiania terenów, statystyki oddziałów, wyniki starcia etc.)
DBA Online
DBA Online to sieciowa gra komputerowa wiernie oddająca zasady toczenia potyczek w tym systemie. Sama gra prosi się o większy tekst, ale taki może powstanie w przyszłości, dziś chciałbym tylko powiedzieć o jej wartościach edukacyjnych dla nowych graczy. Gra pozwala rozgrywać bitwy z innymi graczami za pośrednictwem sieci Internet. Niestety by w pełni cieszyć się tą rozrywką należy opłacać comiesięczne składki w wysokości blisko 10$. Na szczęście dla nas, rozgrywka Hot-seat (na komputerze lokalnym) jest darmowa, dlatego tocząc bitwy z sobą samym, bądź partnerem, siedząc przy tym samym komputerze jesteśmy w stanie dobrze się bawić i co najważniejsze w tym momencie, poznawać zasady dzięki bardzo wiernej symulacji. Jedynym minusem jest to, iż projekt został zarzucony jakiś czas temu, i mimo iż działa stabilnie to oparty jest o zasady DBA 1.1 (obecnie używana jest wersja 2.2). Wiąże się to z pewnymi różnicami, o których istnieniu warto wiedzieć, natomiast moim zdaniem nie należy się nimi zbytnio przejmować. DBA Online ma służyć nam głównie do wizualizacji pewnych podstawowych założeń gry, oraz nabraniu łatwości w operowaniu armią, w drugiej zaś kolejności do poznawania zasad gry.
Osobiście bardzo polecam zapoznanie się z grą ze względu na jej wielorakie zastosowanie, a wszystkich, którzy przekonają się do niej, zachęcam do przystąpienia do klubu DBA Online i brania udziału w sieciowych turniejach i kampaniach. Twórcy gry już nie są zainteresowani rozwijaniem gry, ale skupieni wokół niej fani nie dają jej umrzeć.
Mam nadzieję, że wszyscy nowi, zagubieni gracze DBA, znajdą w tych trzech miejscach rozwiązanie wielu swoich problemów i zachętę do grania. A wasze umiejętności będzie można wykorzystać już na początku kwietnia 2006 roku, biorąc udział w turnieju DBA w Warszawie, ale o tym wydarzeniu opowiem już wkrótce.
Sławomir Okrzesik


0 komentarzy:
Prześlij komentarz