środa, 17 czerwca 2009

Koleżeństwo i ...

Koleżeństwo i integracja celów to zapewniony sukces w działaniu. Pamiętam to zdanie – wypowiedział je Grzegorz Turnau podczas koncertu w Trójce, a widnieje ono jakoby na murze w Kostrzynie nad Odrą. Zdanie prawdziwe, musze powiedzieć. Jego zasadność miałem okazję sprawdzić w ubiegłą sobotę. Ponieważ na skutek różnych przypadłości zdrowotnych nie udało mi się pomalować całej piątki maruderów przed wizytą Gobosa, wpadłem w lekką panikę. Planowaliśmy bowiem rozegrać kompletną kolekcją solidną bitwę, z której powstać miał raport bitewny. A tu takie obsunięcie terminu! Dosłownie rzutem na taśmę, tuż przed tym, jak Gobos zapukał do moich drzwi, nałożyłem kolory podstawowe i wasze na jedną z figurek. Jedna ciągle mało! Aj, ja jaj, co tu robić? Jak to, co?! Zintegrować cele i po koleżeńsku zamknąć temat. Dlatego w sobotę zasiedliśmy wspólnie przy moim biurku, do łap powędrowały pędzle, wystrzeliły korki z farbek i…

0 komentarzy:

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS