sobota, 4 sierpnia 2012

Isabella von Carstein

Krótko i zwięźle - Iza już prawie na ukończeniu, w dodatku cała w NMM


Dla zainteresowanych więcej tutaj

9 komentarzy:

Skavenblight pisze...

Srebrny NMM jest bardzo udany, staranny, właśnie tak chciałabym pomalować swoją Izę, gdybym ją miała :)

W ogóle uwielbiam ten model, może przemogę się do kupna Finecasta ten jeden raz ;)

Gobos pisze...

Cieszę się,że się NMM podoba. Fajnkasty są słabe, ten model wyjątkowo nie miał zbyt dużo dziur. Denerwuje mnie tylko wyginający się w łuk miecz :)

tsar pisze...

Teraz to i ja poproszę numer telefonu jak Brutal :).

mateu-sz pisze...

Czekam na końcowy efekt. A miecz mojej też idzie w banana mimo wielu kąpieli ciepło-zimnych...


Pozdrawiam,
red_gobbo

Gobos pisze...

a to nawet nie znam takich sposobów ciepło-zimnych? mógłbyś przybliżyć zagadnienie na czym to polega?

a numer telefonu do koleżanki jest zastrzeżony ;)
dzięki

tsar pisze...

Ech, jakbym dostał telefon to miałem Ci powiedzieć, że NMM jest oszałamiający, wypatruję sobie w niego oczy. Ale skoro nie dostałem telefonu to nie powiem :P.

Gobos pisze...

przekonałes mnie: +66 666 666 666 uprzedzam ciezko się dodzwonić
dzięki, że nie powiedziałes że nmm jest oszałamiający ;)

szeperd pisze...

Na urlopie wmawiałem sobie, że wrócę do malowania po powrocie do domu. Jak widzę takie cymesy, strach się wychylać ze swoimi próbkami! Ale nad jednym bym jeszcze w tym wypadku popracował – nad przejściem kolorów na twarzy i piersiach.

brodaty_brutal pisze...

Każdy pretekst dobry żeby popracować jescze nad piersiami! ;P
A srebrny NMM jest rzeczywiście bardzo fajny! Ale nie spoczywaj na laurach. Moim zdaniem to jest dość niewdzięczna technika, gdyż trzeba osiągnąć naprawdę wysoki poziom żeby to w ogóle zaczynało wyglądać! Tobie się udaje. Więc czekamy na jeszcze lepsze!

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS