wtorek, 8 stycznia 2013

Bujdy i bajania w nowym roku

Wszyscy starają się określać swoje plany modelarskie na ten rok, więc nadszedł czas i na mnie. Jak większości z Was również moim postanowieniem noworocznym jest poświęcanie maksimum czasu na malowanie, granie i tworzenie terenów. Przede wszystkim chciałbym nieco podnieść własne umiejętności malarskie dlatego tez sporo czasu zajmuje mi przeszukiwanie internetu za jakimiś ciekawymi wskazówkami i trikami. Poczyniłem również pewne zakupy i nabyłem kilka nowych farbek, pędzelków i posypek.

Pierwszy tydzień stycznia minął mi na przygotowaniach sporej ilości figurek do malowania. Zrobiłem kilka drobnych konwersji, wygrzebałem z szafki kilka zakurzonych modeli i terenów, którym towarzyszą pewne wizje i niedokończone plany z zamierzchłych czasów. Człowiek ze mnie gorączka, więc spory chaos towarzyszy moim projektom.

Na pewno tematem przewodnim na blogu będzie Ogniem i Mieczem. Zarówno moje zmagania modelarskie jak i potyczki turniejowe. Uchylę rąbka tajemnicy... Walidrewienko dotarł na Ukrainę, ale ciiii. Niestety przeprowadzka kwatery głównej WG i przerwa w realizowaniu zamówień spowodowała mały poślizg w tworzeniu mojego nowego Kozackiego podjazdu. Póki co wóz od MiSiO i pierwsze podstawki Mołojców już się malują.


Nie może mnie również zabraknąć w projekcie Wybrańcy Komety, którego po części jestem pomysłodawcą. Wiele band przewinęło się w mojej głowie, ale wybrałem Najemników. Od dawna chciałem stworzyć ogromną bandę Imperialno-Bretońskich wyrzutków społecznych. Rozmaite rasy, modele, ogólnie zbieranina wszystkiego co najlepsze.  Istnieje masa świetnych i zapomnianych już modeli GW ze starszych edycji. Będę starał się monitorować serwisy aukcyjne i od czasu do czasu zakupić jakąś perełkę włączając ją w szeregi moich Rabusiów z Mordheim. Ktoś kojarzy ten model?:)

 Będzie również trochę o makietach, takich trochę z mięskiem, trochę z serkiem. Zarówno totalne gruzowiska do Mordheim jak również postaram się podłubać nieco przy dawno już zapomnianym projekcie bretońskiego miasta. Jeden z domków już gotowy. MiSiO widział go u mnie, a teraz czas na jego wykończenie. Kolejny ma już fundamenty i zarys pieca. Gorzej z blatem i późniejszym przechowywaniem tego.


Poza tym po oglądnięciu "Hobbita" odświeżyłem sobie nieco całą sagę i mam nieodpartą pokusę pomalowania modeli z Władcy pierścieni. Zwłaszcza, że wciąż można je kupić bardzo tanio w internecie i to w ilościach wręcz hurtowych. Choć w tym przypadku już bardziej jakieś dioramy chodzą mi po głowie niż koleje zastępy modeli na pułkach.
Na koniec wpisu pozostaje armia do DBA, jeśli tylko zdecyduje się wreszcie na jakiś zestaw, to nie omieszkam i do tego systemu powrócić. Nie wiem tylko czy rok nie jest zbyt krótki, żebym mógł to wszystko ogarnąć. W każdym razie będę się starał, trzymajcie kciuki! :)











5 komentarzy:

szeperd pisze...

Ok, będziemy trzymać kciuki, tym bardziej, że plany dość ambitne. A tymi zdjęciami to tak na zachętę rozumiem, drażnisz mój modelarski żołądek?

Skoro wóz taborowy tam jest to już wiem co zrobię z figurkami kozackiej czerni, która się marnuje u mnie w szufladzie!

A przy okazji po tym, co tu Koledzy planują do serii o Mordheim, to się chyba jednak wycofam z tego projektu, bo nie mam ochoty być na szarym końcu z pomysłami i wykonaniem bandy.

P.S.
Ciekawe, że po obejrzeniu Hobbita też zacząłem rozważać pomalowanie czegoś do Śródziemia...

Seba pisze...

Co do zdjęć dokładnie tak, w tym przypadku nie przeszkadza mi ich jakoś;) Miały tylko zarysować pewne wizje i stanowić dowód, że na teoretycznych planach się nie kończy.

Nie możesz nam tego zrobić, Łowcy Czarownic muszą się stawić w wąskich ulicach miasta potępionych. Kto będzie palił na stosach moich bandytów?:(

robson pisze...

Achievement Unlocked: 3 posts ;)
W nagrodę dodajemy Twój link do listy autorów ;)

Seba pisze...

Dziękuje:)
Spełnił się zeszłoroczny plan w staraniach o dołączenie do Waszej zacnej ekipy. Mam nadzieje, że udział w tworzeniu tego bloga będzie mnie odpowiednio motywował do pracy. ;)

MiSiO pisze...

Plany wyglądają soczyście! Nowy podjazd do OiM, Mordheim i tereny. Cudnie.

Ciekawa historia czerni Szepa. To były pierwsze kupione przeze mnie modele. Jeszcze sprzed premiery gry. Ba. Z 2009 roku pewnie są. Jak to mówią, do trzeciego właściciela sztuka.

Co do DBA to masz z czego wybierać :D Jak coś, mam sporo nadprogramowych modeli Galów/Galatów :D

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS