niedziela, 20 stycznia 2013

Po prostu Gołowa

Pozostaje mi napluć sobie w brodę, i to pomimo tego, że ją niedawno zgoliłem. Dlaczego? W mojej ostatniej notce napisałem, że oto tłok się zrobił na blogu. No i wykrakałem – od tygodnia jest wręcz odwrotnie. Dlatego muszę się w tej kwestii zwerbalizować: arghh!!!

Dzisiaj nieco odmiany od miniaturowych Rzymian, czyli podstawka dowódcy moskiewskiego, malowana z myślą tym, by dowodził moim podręcznikowym podjazdem, kiedy takowy już złożę. Figurki kupiłem w blisterku, gdzie do wybrania były dwa różne wzory Gołowy. Ten z wielką czapą zawsze był moim faworytem, więc i tym razem wybór padł na niego.


Sprawę rozgrzebałem końcem zeszłego roku, ale zatrzymałem się na trochę, głównie ze względu na to, że brakowało mi odpowiedniego sztandaru. Ostatnio, przy okazji większych zakupów w Wargamerze, nadrobiłem tę zaległość, a dzisiaj udało mi się dokończyć malowanie.

Z efektu jestem całkiem zadowolony – jest barwnie i gęsto na podstawce. Samego Gołowę podniosłem nieco dzięki imitacji niewielkiej skałki. Maść końska to też unikat w mojej kolekcji - jak dotąd tylko podpułkownik Douglas dostąpił takiego zaszczytu.


Mam za to niestety coraz większy dyskomfort w związku z jakością moich zdjęć. Niemal na 100% jestem pewien, że aparat jest jednak uszkodzony. Największy problem, jak widać, to ostrość. Z ustawień wyciągnąłem, jak sądzę, już wszystkie możliwości, a jednak ostateczny efekt mnie nie satysfakcjonuje. Będę musiał coś z tym wkrótce zrobić.


W przypadku Moskwy w kolejce czekają dobrze znane mi wzory, a więc rajtarzy i dzieci bojarskie. Jeszcze nie wiem, co trafi pod pędzel w pierwszej kolejności, ale wierzcie mi, tego typu dylematy wielce mnie odprężają. Dobrej nocy.

6 komentarzy:

Inkub pisze...

Wygląda świetnie, trzeba powiedzieć, że Carstwo ma naprawdę unikatowe, w OiM, figurki, śliczną mieszaninę nieco bajkowo wyglądających klimatów wschodnich, z bliższymi nam zachodnimi. A malowanie pierwsza klasa.

szeperd pisze...

Dobrze ująłeś tę kwestię bajkowości, mam podobne odczucia. Przyznam, że ta dowolność w kolorystyce i możliwość mieszania wielu różnych kolorów bardzo mi odpowiada. Oczywiście kiedy pojawią się bardziej 'pospolite' formacje, trzeba będzie to ograniczyć, jednak w przypadku takich pojedynczych podstawek czy dzieci bojarskich, śmiało można stosować wariant z kolorowymi babuszkami ;)

robson pisze...

Lubie To ;)

Seba pisze...

Nie taki znowu po prostu, raczej zacny Gołowa:) Fajne robisz te podstawki, całe życie w błocie jak na Moskali przystało;P

Ja nie wiedziałem o tym wyborze:( Myślałem, że zawsze jest w tej czapie i zonk. Muszę więcej korespondować z WG przez zamówieniami.

Co do aktywności na Zgiełku, to chyba mamy podobne tempo pracy, że co jakiś czas bum i post za potem, a potem znów tydzień zbieramy siły. Ja mam teraz dwa dni wolnego, więc na pewno coś dobrego z tego wyjdzie i coś podrzucę;)
Miało być też działo Miśka i czo?

szeperd pisze...

Poczekaj Seba, to nie tak - po prostu w blistrze dostajesz 6 figur: 2 dowódców, 2 chorążych i 2 muzyków. Ja sobie wybrałem (w sensie, że z blistra) do malowania tego z czapą, drugi wzór miał poczekać na inną okazję i się doczekał - pojechał do MiSiA ;)

A wzorów dowódczych jest akurat sporo - generalnie to zamierzam zakupić przy okazji cały box, który jest dostępny w WG.

MiSiO pisze...

Dobrze się prezentuje. Przyznam, że sam mam z Gołową problem, bo stonowane kolory maluje się wyjątkowo ciężko.

Działo Miśka jest :)

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS