Dla podmiany, tym razem będzie Infinity. Jak w tytule, zakończyłem prace nad oddziałem wartym około 100 punktów. Dzisiaj tylko zdjęcia ukończonych czterech modeli wraz z podstawkami, nad malowaniem nie będę się rozwodził. Za to o podstawkach napiszę, że są sraczbuild z greenstuffu. Rzekłem.
PS. Kolejny soundtrack do malowania ewentualnie do oglądania poniższych zdjęć: 'Castle of Glass' Linkin Park (oryginalny teledysk jest nawet fajny, choć strasznie zalatuje amerykańsko-armijną propagandą..., jak swego czasu 'Part of Me' Katy Perry)





13 komentarzy:
No proszę! :) Nie zdążyłem skomentować niespodziewanego pojawienia się na Zgiełku Infinity, a tu już cała zgraja gotowa! :) Super się prezentują! Może i ją bym się wziął! :)
Ja tak samo! Wyjechałem na parę dni, a tu Robson ciśnie z ofensywą. Kapitalne wypieki Rob! W takich momentach zrywa mi nogę i rękę, żeby kupić, skleić, pomalować, przytulić...
Hehe, cieszę się, ze kogoś motywuję ;) to tez motywuje do dalszego pchania tego wózeczka zwanego hobby ;)
kurczaczki, ja właśnie czekam aż mój starter dojedzie i też się zabieram za malowanie. :)
Pierwszy plan - 150 pt.
Drużyna zacna, teraz czekam na relacje z pierwszej gry, bo ciekawość coraz większa:)
Hmm, że tak nieśmiało zapytam - można się przyłączyć do Waszej zabawy? Podoba mi się Ariadna. :)
Jasne ze mozna! ...ale póki co to jestem sam, Ci na górze dopiero cośtam bąkają o mozliwosci dołaczenia... No chyba że liczyć headache'a z klubu, z którym mamy testować zasady, to byłoby nas w sumie w krakowie już 3 (Ja, Ty, Headache) - im więcej tym lepiej! :)
Trzech to już tłum :) No to powoli zacznę o tym myśleć. Może jakiś starter?
Startery są bardzo fajne, nie musisz dużo myśleć, kupujesz i masz armię na 150 pkt. ja mam dwa startery do PanOceanii i Yu-Jing własnie. Potem dokupujesz 3-4 najbardziej podobające sie modele i masz oddział turniejowy na 250-300 pkt ;) My narazie będziemy grac na startery tzn. na 100-150 pkt. I bardziej w scenariusz niż turniejowe potyczki (kolega Headache ma doswiadczenie w grach ze współczesnych konfliktów, a tram zasady są bardzo podobne).
może się kiedyś jakiś turniej międzymiastowy zorganizuje :)
Kolega Headache - ja :D ma też już pomalowaną "armię" na 150 pk.
dzisiaj wezmę aparat to może Robsona Wam wstawi na zgiełku zdjęcia z pierwszej koślawej potyczki :)
Pozdrawiam
Hmm, nie wiem czy jest o czym pisać w osobnym poście, więc wstenie napiszę tutaj:
właśnie skończyliśmy naszą pierwszą grę w Infinity. Jakieś 45 minut zajęło przygotowanie się (rozstawienie terenów, przeglądnięcie zasad zaczynania, dociągnięcie statystyk dla jednostek (!) - okazło się że podstawka do Yu-Jing ma prawie same jednostki z dodatku - zaznaczam podstawka - starter (!)). Zaczeliśmy grać ('armie' na 112 vs 114 pkt) i...
...przegrałem w pierwszej turze (po około 15 minutach), praktycznie do 4 do 1 (4 to wszystkie moje figurki, przeciwnik miał 6)... Rozgrywka jest zdecydowanie inna niż w systemach z marką GW, trzeba się będzie do tego przyzwyczaić!
Jak dostanę zdjęcia od ACME to wrzucę jakiś mini-raport, żeby tylko zdjęcia pokazać ;)
Dawać zdjęcia! ;)
Większość starterów (jeśli nie wszystkie) została w pewnym momencie odświeżona - co z resztą od strony figurkowej wyszło im bardzo na zdrowie. :) Np. starego startera Ariadny w życiu bym nie kupił, a na nowy ostrzyłem sobie zęby (dopóki nie wyszła japońska sektorówka ;) ).
Ja na razie przyglądałem się tylko rozgrywkom i faktycznie jest mocno inaczej. W sumie to jeszcze się nie przekonałem. Nie podoba mi się motyw rambowania tzn. biegania jedną figurką za wszystkie rozkazy. Ale to tylko pierwsze wrażenia, mam nadzieję że jak lepiej system poznam to odłoni przede mną swoje zalety. :)
Prześlij komentarz