poniedziałek, 22 lipca 2013

Co na warsztacie piszczy (2)

Kolejny wpis z tego cyklu czyli tatarska orda pasie konie;)
Tu znowu ja i mój skromny warsztat, w którym ostatnimi czasy bardzo duży ruch. Do pomalowania kilogramy Tatarów, trochę dragonów szwedzkich plus moi zapomniani kozacy. Prace idą "taśmowo" wszystko dzieli się na 3 części: przygotowanie do malowania, podstawowe kolory i wash army painter`a, a na koniec rozjaśnienia.
Będę podrzucał zdjęcia nieco wstecz, bo od niedawna odzyskałem aparat, a nad figurkami pracuje już z miesiąc;) Na początek sporo koniny, w sumie to 3 pudła ordyńców. Jeźdźcy już się malują, później ich spasuje i posklejam, a rozjaśnienia już jako całość będę robił. Kolory raczej stonowane w końcu to zdyscyplinowani i zaprawieni w boju Ordyńcy. Dużo więcej jaskrawości planuje u Kazindżi żeby podkreślić nieco ich nieokrzesanie i zasady - rabusie i hołota.











0 komentarzy:

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS