Wszystkie modele związane z zestawem The Glottkin gotowe! Od poprzedniej odsłony zostało mi do pomalowania dwóch pojedynczych bohaterów, dołączonych do potwora. Nie znam zasad do tego modelu, ale patrząc na modele zakładam, że jak widać jeden jest wojownikiem, a drugi czarodziejem.
Dla obu zastosowałem w zasadzie ten sam schemat malowania i pracowałem nad nimi równolegle. Jasna skóra na bazie Pale Flesh, ciuszki to mieszanka fioletów oraz czarny dla czarodzieja na chusteczkę. Pomijając klasyczne drobiazgi jak drewno z Beastie Brown, linki z Leather Brown pozostają elementy metalowe, które z resztą też od lat robię w klasycznym postarzanym stylu - chainmail, drybrushowany srebrnym, potem pokryty mieszanką czarnego i brązowego washa. Na koniec jeszcze raz lekki drybrush na srebrno, potem ciapkowanie brązem i pomarańczowym imitujące rdzę oraz patynowanie rozwodnionym turkusowo-zielonym. To taki skrót dla ciekawych malowania.
Teraz czas spakować stwora i wysłać w świat.
Zapraszam do oglądania galerii zdjęć.
Maude, the Bounty Hunter (Dunkeldorf Miniatures)
1 dzień temu











5 komentarzy:
Jest MOC. Kapitalnie.
Teraz widać jeszcze bardziej, że to mega bydlę jest. I faktycznie jest MOC!
Mimo że nie jestem fanem nurgla, to muszę przyznać, że malowanie kapitalne, a całość robi ogromne wrażenie!
Te kolorki na ludkach to bardziej taki Tzeentchowe, ale kapitalnie to zrobiło całemu modelowi, bo kontrastują i całość nie wygląda jak breja. ;) Kapitalna robota!
Idealne zwieńczenie projektu. Strasznie mi się Twój Glottkin podoba.
Prześlij komentarz