piątek, 3 sierpnia 2018

Bieda, panie! | It's a poor season

Dzisiaj malutko, na rozgrzewkę - pojedyncza podstawka janczarów do Ogniem i Mieczem, producent wszystkim znany Wargamer. Bardzo fajne modele, choć z masą drobnych szczegółów, z których nie wszystkie udało mi sie uchwycić. Zdjęcia małe, aby nie było widać moich braków. Z daleka prezentują się lepiej ;)

Today only a small warm-up - a one base of Janissaries for By Fire and Sword produced by our well known Wargamer. Cool minis, but with a lot of small details I could not fully capture. Photos are small to hide my latest bad painting. They look better from afar.







Przy okazji, dawno mnie tu nie było, a dzisiaj też wiele nie będzie. Na taki stan złożyło się wiele czynników - w czerwcu spora ilość pracy, a w lipcu - złamana paskudnie noga (właściwie zwichnięta kostka, z dodatkowymi złamaniami). Obecnie wracam do siebie, na szczęście obyło się bez interwencji chirurgicznej. Mimo sporej ilości czasu wolnego malowanie idzie opornie, ze względu na leżącą pozycję, którą zalecaja lekarze w celu uniknięcia/zmniejszenia obrzęków. Ot, takie życie ;)

By the way, I haven't been on the blog lately. There was a lot of work before July and then I broke my leg (actually twisted ankle with some broken bones). Fortunately, everything settled in place and no medical operation was needed. Despite a lot of time I can hardly paint, as I need to lay and rest. Sh*t happens, as they say ;)

9 komentarzy:

Telamon pisze...

Kuruj się!

robson pisze...

Dzięki :)

szeperd pisze...

Ojej, to kiepskie wieści. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia. Do wesela się zagoi, jak to mówią:) Janczarzy przepiękni!

Seba Brodaty Ork pisze...

Zdrówka, bo na jesień ruszamy z Kings of War;) Nieźle się zapowiada, a to 1 podstawka z... 30?:D

robson pisze...

Dzięki koledzy :)

Z 10 podstawek do "Garnizonu Raszkowa". Ale cały garnizon ma dokładnie 30 podstawek :)

PS. Powinienem napisać, że podstawka jest z dedykacją dla Brodatego Brutala, bo też ma Garnizon i staram się go zmotywować do malowania ;) Mamy umowę, że malujemy "na wyścigi" ;)

szeperd pisze...

A! To wszystko jasne. Dobry z Ciebie Kolega, skoro podjąłeś się tak tytanicznego wyzwania, jak motywowanie Arcylenia :p

MiSiO pisze...

Organizm sam Cię informuje, że więcej trzeba siedzieć i malować! Świetnie to zaczyna wyglądać. Janczarowie wyglądają bardzo dobrze.

brodaty_brutal pisze...

Dziś Szeperd połamał mi jednego Janczara, a drugiemu odpadła głowa jak go wziąłem do ręki... znaki są przeciwko mnie. ;D

szeperd pisze...

Nie lękaj się! Damy radę!

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS