czwartek, 6 września 2018

Krytycznym okiem

Zajrzałem na ostatni wpis z Wolfbane i… lekko się zdumiałem. To już niemal dwa lata minęły? Niemożliwe… Ale skąd w ogóle ten temat? Otóż odwiedziłem w tym tygodniu MiSiA, żeby odebrać podręczniki do Zgrupowania do Ogniem i Mieczem. Pogadaliśmy o różnych tematach (strzelaliśmy też z łuku) a ja miałem okazję zobaczyć misiowe modele do Warzone na żywo. Są przepięknie pomalowane i przygotowane do gry. Bez dwóch zdań. Wracając do domu miałem małą refleksję na temat swoich dokonań na tym polu, szczególnie w odniesieniu do szumnych planów sprzed dwóch lat.


Po powrocie wyjąłem swojego jedynego gotowego komandosa i przyjrzałem mu się krytycznym okiem. Przez dwa lata dorobił się podstawki – nota bene kapitalnej, co jest zasługą Gobosa i Miniatures Art Team. Żywiczna, precyzyjna robota z celtyckimi klimatami, czyli coś, co chciałem mieć dla swoich Wilków. Natomiast kolory, których użyłem dwa lata temu, zupełnie do mnie nie przemówiły. Do tego, przyznam się, nie pamiętam skąd taki wybór barw w pierwotnej koncepcji... Muszę coś z tym zrobić. Im szybciej, tym lepiej, bo ten kolorystyczny dyskomfort za bardzo narzuca się moim myślom.


It’s been almost two years since I made great plans about Warzone Wolfbane force. These actually never came to reality as I literally painted one figure and then waited with the base some more months. This week I visited my friend MiSiO and could admire his Warzone collection. When I came back home I grabbed my lone wolf from the shelf and looked at him with certain dose of criticism. The Celtic base itself is lovely – prepared by Gobos and his Miniature Art Team. But the soldier himself… I’m completely not convinced about the colors I used two years ago. In fact I forgot why I used these... I need to do something with it.

6 komentarzy:

robson pisze...

Uhu, końcówka roku będzie gorąca na zgiełku ;)

MiSiO pisze...

O tak! Pojęcie dyskomfortu kolorystycznego jest mi nieobce. Rozumiem i popieram.

Jako, że udało mi się Ciebie przywołać do tablicy, niedługo pochwalę się moimi wulkanami. I lakierem do włosów "gloria".

brodaty_brutal pisze...

Ano! Trzeba wrócić do warzonej inicjatywy. ;)

robson pisze...

Zaraz po janczarach :P

brodaty_brutal pisze...

Chyba se coś do Warzona pomaluję... ;P

szeperd pisze...

Ha ha ha!

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS