Początkiem czerwca czytaliśmy w poście Gobosa o nowej polskiej grze, czyli Zerywii, którą, nota bene, nadal można (a nawet trzeba) wesprzeć finansowo, gdyż akcja crowdfundingowa jeszcze trwa. Dzięki uprzejmości osób związanych z tym projektem spotkała mnie niemała gratka - otrzymałem możliwość pomalowania jednej z miniatur, jakie można wykorzystywać w grze. Jest to Dalebor, Skąpany w Kadzi, jeden z bohaterów, którego Saga czeka na odkrycie wraz z nową grą.
Muszę przyznać, że Dalebor jest bardzo przyjemny w malowaniu. Wyraźna rzeźba a zarazem dostępność detali sprawia, że robota idzie szybko i daje fajne efekty. Dość monstrualnej wielkości topór czy oszczędny przyodziewek, nadają tej figurce klasycznego, barbarzyńskiego sznytu.
Przed rozpoczęciem malowania zastanawiałem się, czy tak mocno zaakcentowane mięśnie nie sprawią, że cieniowanie skóry będzie zbyt głębokie. Nic z tych rzeczy. Trochę za to żałuję, że model nie ma na plecach wielkiego, dwuręcznego miecza, jaki znaleźć można w grafikach projektu Zerywia
Kolejną, fajną sprawą, jest podstawka. Dostajemy praktycznie gotową scenerię - kamienie, czaszka i kości - która wymaga jedynie malowania i drobnego okraszenia tym krzaczkiem, czy owym śniegiem (oczywiście wedle uznania). Nadto figurka jest zintegrowana z podstawką, więc odpadają jakiekolwiek prace monterskie.
Muszę przyznać, że Dalebor jest bardzo przyjemny w malowaniu. Wyraźna rzeźba a zarazem dostępność detali sprawia, że robota idzie szybko i daje fajne efekty. Dość monstrualnej wielkości topór czy oszczędny przyodziewek, nadają tej figurce klasycznego, barbarzyńskiego sznytu.
Przed rozpoczęciem malowania zastanawiałem się, czy tak mocno zaakcentowane mięśnie nie sprawią, że cieniowanie skóry będzie zbyt głębokie. Nic z tych rzeczy. Trochę za to żałuję, że model nie ma na plecach wielkiego, dwuręcznego miecza, jaki znaleźć można w grafikach projektu Zerywia
Kolejną, fajną sprawą, jest podstawka. Dostajemy praktycznie gotową scenerię - kamienie, czaszka i kości - która wymaga jedynie malowania i drobnego okraszenia tym krzaczkiem, czy owym śniegiem (oczywiście wedle uznania). Nadto figurka jest zintegrowana z podstawką, więc odpadają jakiekolwiek prace monterskie.
Krótko mówiąc - świetna robota rzeźbiarska, która, moim skromnym zdaniem, dodaje jakości i uroku projektowi o nazwie Zerywia. Brawa dla Twórców!
If you are ready to back Polish board game project please visit this site. I got my chance to paint one of the miniatures, that can be used in the Zerywia game. His name is Dalebor and he is a big son of a... I hope you will like this mini as much as I do. Cheers!
P.S.
Ciekawe, czy zobaczymy jeszcze jakiś pomalowany model z Zerywii na naszym blogu...






5 komentarzy:
Piękny model i piękne malowanie !
Jedną z moich miniatur pokażę i ja niedługo ;-)
Dziękuję bardzo Kolego!
Great painting and basing!
Thank you Phil.
Super się prezentuje! Cieszę się że podjąłeś się wyzwania i cieszę się, że wrażenia z malowania pozytywne. Teraz moja kolej!
Prześlij komentarz