Wpis będzie krótki. Dzisiaj zamykam temat czarownic do Frostgrave. Młodą pomalowałem tak, jak planowałem w poprzednim poście. Jaśniejsze kolory szat zdecydowanie dobrze budują kontrast między staruchą a uczennicą o pulchnej twarzy o męskich rysach. Starusze przemalowałem lód na jasniejszy, bo okazał się zdecydowanie za ciemny i nie pasował do reszty bandy (znalazłem farby, którymi robiłem poprzedni lód). Zmieniłem też kolor poświaty dymu, który wystrzeliwuje z ręki mistrzyni. Modele polakierowałem i na tym temat czarownic zamykam. Dwa razy próbowałem zrobić zdjęcia modelom z tyłu. Za każdym razem wyszły nieostre. Dlatego więcej nie próbuję. Czas na malowanie niedźwiedzia, którego mogą czarownice przywołać.






2 komentarzy:
Klimaciarskie te wiedźmy. Zielony kolor szat taki "nieoczywisty".
Czad! Fajne podkreślenie różnicy między nimi. Dobra zieleń, świetne podstawki. Czego chcieć więcej? :)
Prześlij komentarz