Skończone rydwany to ciekawy oddział. Niby tylko 3 wozy na podstawce ale liczba składowych znaczna. Osobno malowałem konie, osobno wózki, osobno załogę. Wszystko najpierw dopasowałem i pomontowałem na pinach. Dużo drobnych prac, które wpłynęły na czas malowania formacji. Natomiast efekt mnie usatysfakcjonował. Kolory dobrze do siebie pasują, oddając nastrój grobowca. Wszystko spłowiałe, przesuszone, pokryte patyną. Za to oddział pustynnych węży to inna bajka. Żadnego malowania po kawałku. Wszystko od razu przykleiłem do podstawki. Wszędzie mogę sięgnąć pędzlem a powierzchnie są duże i wygodne w malowaniu.
Średnio wychodzi mi po około tygodniu-dwóch na odział. W weekend zwykle przypada duża część wykańczania figurek. W tygodniu sklejam, nakładam bazowe kolory czy maluje podstawki. Liczę, że w ciągu następnego tygodnia skończę Wyrmriders i Undead Wyrm.
P.S.
Dla tego ostatniego specjalnie zamówiłem trzy farby 2 Thin Coats od Duncana Rhodes'a. Farb jeszcze nie testowałem. Na razie jedyne co mogę stwierdzić to to, że poza tym, że są to kopie palety GW, cenowo plasują się w tym samym przedziale co farby Citadel. Wprawdzie objętościowo jest ich więcej, bo 15ml a nie 12ml (jak mają w zwyczaju cytadelki) to jednak do 17ml, tańszych farb od AK/Vallejo ciut im brakuje. Na plus warto zaliczyć to, że posiadają kulki do mieszania w każdej butelce. Jak się nimi maluje - o tym na pewno napiszę w następnym wpisie.





7 komentarzy:
Dla mnie jesteś Mistrzem Fantasy - rydwany wprost cudowne.
Szkoda, że nie mam czasu, żeby się podpiąć pod taką wspólną imprezę, jak malowanie KoWa, więc będę się musiał obejść rolą widza.
P.S.
Fajne te skarabeusze ;)
Mam wydrukowanych kilka skorpionów i skarabeuszy (w 2 rozmiarach). Będą na każdej podstawce. Budują klimat.
Z drogi śledzie Tomb Kings jedzie! ;)
Malowanie jak zwykle super. Modele całkiem udane, bodoba mi się ta armia w wersji od Mantica. Choć uwaga krytyczna - zreutylizowali konie z siodłami do rydwanu ;)
To prawda, żę konie są jednakowe do zaprzęgów i kawalerii. Podobnie było w GW, choć ich konie to był same szkielety i do zaprzęgów nie miały żadnej uprzęży. Ma to jednak spory plus. Z ramek zostają 2 konie, 5 jeźdźców (można ich na te konie wsadzić) i 4 piechurów. Przy zakupie 2-4 pudełek, spokojnie z nadwyżek złożymy darmowy oddział kawalerii i/lub piechoty a już na pewno pieszych i konnych bohaterów.
Rydwany czad! :) Dobry klimat!
Ale te czarne szmaty uważam za lenistwo projektującego modele.
Trudny wybór. Pokazywanie ile się da kości czy założenie, że armia miała ladry, tuniki i inne, które się częściowo zachowały. Efekt obdartusów jest dobry choć ciut więcej kości by mi nie przeszkadzało.
Prześlij komentarz