Szeperd już miał swoją małą fanaberię, teraz pora na moją. Zestaw, który zawiera niewiele, a kosztuje całkiem sporo (na szczęście kupowany lokalnie). Tej pary nikomu nie trzeba przedstawiać. Niestety, C3PO może w armii robić jedynie za znacznik, więc jedyną figurką przydatną jest R2D2, jako droid naprawczy. Zestaw zawiera jeszcze makietę - rozbitą kapsułę lądownika - którą pokażę pewnie niedługo.
Przy okazji, dla C3PO zakupiłem farbę Chrome Paint (GOLD) od Green Stuff World - bardzo ciekawa rzecz, jednak dość nieporęczna w użyciu - rozcieńczona alkoholem bardzo szybko wysycha, a czyszczenie pędzli wymaga jakiegoś przemysłowego silnego alkoholu. "Na szczęście" po pandemii zostało mi sporo środka do dezynfekcji rąk, który świetnie rozpuszcza tę farbę.



4 komentarzy:
Ikoniczna para, świetne malowanie. Ta kapsuła, to też mi po głowie chodziła, więc czekam na wpis.
P.S.
Malowanie połączone z alkoholem?! Wchodzę w to!
Klasa. Mówicie, że Legion taki drogi?
No zajawka na całego Panowie, super malowanie :) Kapsuła jako teren? Można się wyżyć :D Chyba sobie odświeżę filmy przy malowaniu i oby się zakupami nie skończyło :P
Drogie nie drogie, te dwa blaszaki kapsuła to 140-180 zeta, w zależności od sklepu :P
Złoty mega wyszedł. R2 też niczego sobie. Irytuje mnie, że tam, detale są wypukłe zamiast wklęsłe, ale pewnie ułatwia malowanie, a w Twoim wykonaniu dobrze wygląda. Tam w pudełku są chyba jeszcze 2 karty ze scenariuszami do rozegrania? :)
Prześlij komentarz