W ostatnim tygodniu udało mi się pomalować osiem modeli do Wojnacji, polskiego skirmisha fantasy (co daje pełna bandę+). Do pomalowania został mi jeszcze model z Forge World (bull centaur Render). Do budowy większości krasnoludów użyłem modeli Mantic z ich relatywnie nowych zestawów do Abyssal Dwarfs. Gra pozwala na użycie dowolnych figurek, co generalnie jest dość powszechną wśród małych wydawców praktyką. Jest to pomysł solidny, choć ma pewną wadę. W mojej ocenie często gracze zamiast potraktować tę dowolność jak wyzwanie modelarskie, sięgają do pudełka z bits'ami i wygrzebują poobijane, nie bardzo pasujące do siebie modele. Dlatego postanowiłem, że moja drużyna nie będzie taka. Ostatnio jestem w sentymentalnym nastroju i składam niewielkie ekipy do armii (lub z użyciem modeli), które zawsze chciałem mieć a z różnych powodów nie miałem. Dlatego właśnie modele Mantic i bull centaur z FW (nowe figurki szeregowych krasnoludów czy goteski są kapitalne). Bardzo nie chciałem, żeby banda wyglądała na przypadkową zbieraninę figurek a równocześnie zależało mi na oddaniu charakteru jednostek. Dlatego postanowiłem maksymalnie wykorzystać pudełko z krasnoludzką piechotą, ostrożnie dobierając elementy znajdujące się na ramce.
Komplet informacji o każdej jednostce w grze znajduje się na karcie. Niestety czym dana jednostka jest można wydedukować jedynie z jej karty (szybkość, uzbrojenie) i dość poetyckiego opisu fabularnego. Ograniczone informacje dają sporo opcji modelarskich i zmuszają wyobraźnię do pracy. Na szczęście modele Abyssal Dwarfs są na tyle elastyczne, że udało się zbudować dość różnorodną drużynę. Kilka figurek skonwertowałem. Głównie z użyciem uzbrojenia z ratkin ale i starych vanilla krasnoludów (uwielbiam te pękate głowy). Dwa modele dostały też demonie nogi (głębinowcy).
Malowanie zacząłem od najtańszej jednostki. Potępionego. Jakiś czas temu kupiłem Magenta ink od VGC i postanowiłem eksperymentować z cieniowaniem skóry. Co za fantastyczny kolor! Czy to szarawa czy ciepła skóra, magenta dodaje skórze rumieńców. Potępiony wyszedł kapitalnie. Tego samego koloru użyłem na Pełzaczu ale tam już efekt jest dużo bardziej brudny.
Całą bandę postanowiłem zamontować na okrągłych podstawkach, choć w grze można używać i baz kwadratowych. Malując podstawki nadal bawiłem się kolorami od 2TC. Ciągle mi mało efektu stygnącej magmy. Smaczku podstawkom dodają żywiczne kryształki, które zostały z malowania Nameless.
W następnym wpisie kolejne krasnoludy!





4 komentarzy:
Nieźle potępiony ten ciapek. Jakbym spotkał to bym schrzaniał!
Śmiałe, eleganckie malowanie. No i jest kryształ!
W pierwszym momencie myślałem, że to świnka. Doceniam niesztampowe podejście do kolorystyki.
Blade. Bezwłose. Jak larwa wygrzebana z ziemi. Klasyczny pomiot Mrocznych Krasnoludów.
Fajna mała robótka. Widzę, że miał wspólnych przodków z krówką i kosmicznymi skavenami ;)
Prześlij komentarz