Pierwsze modele B1 Battle Droids do Star Wars Legion gotowe! Dzięki temu oficjalnie mogę napisać, że dołączam do zajawki chłopaków i może kiedyś w końcu poturlamy razem kości ;) Malowanie Droidów poszło o wiele szybciej niż ich składanie. Jakość modeli wybitna, figsy są piękne, ale totalną masakrą są rozwiązania jak ich głowy, które składają się z DWÓCH elementów. Spore wyzwanie dla moich orczych dłoni. Później było już tylko lepiej i gdy dorwałem się wreszcie do pędzla to postanowiłem, że nie będę się rozdrabniał. Zwłaszcza, że reszta ekipy ma już grywalne armię, więc czas goni.
Bam! Jak już pisać na Zgiełku to z przytupem... 36 modeli ;)







4 komentarzy:
Świetni! Oddałeś ich kolorystykę dokładnie a to nigdy nie jest łatwe! Czekam na broń ciężką!
Głowa z DWÓCH części?! To prawie tyle części co trylogia w której się po raz pierwszy pojawiły. Można kleić bez głów. Są równie celni... Roger-roger!
Dzięki.Celność będziemy weryfikować w praktyce, ale pewnie będzie dokładnie tak jak napisałeś :)
Aleś przywalił z grubej "ruły". No to może faktycznie poturlamy jesienią.
Jesień jest w zasięgu, bo zostało tylko kilka modeli.
Prześlij komentarz