niedziela, 28 stycznia 2024

Raport z wydarzeń w kolonii karnej XV-43

+++ RAPORT +++
z wydarzeń w kolonii karnej na XV-43


Pierwsze nieprawidłowości zauważył P.J. Brown, pracownik działu księgowości lokalnego magistratu. Karierowicz z natury, pozbawiony jednak możliwości awansu, co było typowe dla struktur VI Sfery w sektorze Soto, przeglądał dziesiątki danych dotyczących wydobycia w poszukiwaniu czegoś, co otworzyłoby mu do korporacyjnego awansu.

Gałąź korporacji JA-rek, w której pracował niejaki P.J. Brown, zajmowała się nadzorem nad kilkoma niewielkimi koloniami wydobywczymi, zlokalizowanymi w bezpośredniej bliskości pola asteroid Burdges'a. Jedna z nich, zlokalizowana na niewielkiej i mocno zalesionej planecie XV-43, będąca równocześnie kolonią karną, przyciągnęła uwagę Brown'a. Dane o wydobyciu nie wykazywały żadnych nieprawidłowości – lokalny zarządca nie pozwoliłby sobie na takie ryzyko. Nie w sytuacji gdy do kolonii zsyłała więźniów nie korporacja a komenda Enforcers, zlokalizowana na Nowym Parryżu – planecie-stolicy tej części VI Sfery. Brown'a zaciekawiło coś innego, Wykazy dotyczące utraty sprzętu. U ciągu ostatnich kilku miesięcy straty wyposażenia wzrosły o blisko 78% a tłumaczenia zarządcy kolonii zawarte w lakonicznych raportach wydawały się niewiarygodne.
Kolonia założona na XV-43 została właściwie przez przypadek. Pierwsze na planetę natrafiły grupy ratownicze, które blisko 142 lata temu poszukiwały uszkodzonej barki kolonizacyjnej „Wenus XVI”, która zaginęła gdzieś w rejonie planety. Sama planeta nie była celem statku, bo choć warunki na niej panujące pozwalały na jej zasiedlenie. Jednak warunki panujące na planecie jaki i jej umiejscowienie na uboczu od głównych szlaków komunikacyjnych wykluczały ją z planów kolonizacyjnych Nowego Parryża.

Barki w gęstej dżungli planety nie udało się odnaleźć, natomiast rutynowe skanowanie dronami wykazało spore złoża złota, platyny i innych minerałów, niezbędnych w przemyśle elektronicznym i boi-inżynieryjnym, będącym oczkiem w głowie korporacji JA-rek. Bio-inżynieria była również w obszarze zainteresowań Enforcers, co nie dziwi, więc po dokonaniu analiz ekonomicznych przedsięwzięcia, postanowiono o założeniu kolonii karnej.

Kolonia zaczęła wydobycie i mimo sporych strat w ludziach, regularnie uzupełnianymi przez dowództwo garnizonu z NP, interes się kręcił. Nowy Parryż zyskiwał w dwójnasób. Pozbywał się jednostek stanowiących zagrożenie dla społeczeństwa (lub zagrożenie polityczne) a wydobywane surowce pozwalały na szybki rozwój.

Dlatego informacja o nagłym wzroście strat sprzętu, po tylu latach funkcjonowania kolonii, wydawała się dziwna. Zwykle wahania w stratach dotyczyły ludzi, zwykle w związku ze zmianą pór roku. W sprzęcie – nigdy.

Brown złożył raport o swoim odkryciu zarówno przełożonemu jak i oficerowi, współpracującemu z jego biurem z ramienia Enforcers. Do kolonii wysłano grupę specjalistów aby przeprowadziła remanent ale grupa, po kilku dniach aklimatyzacji, zaginęła w dżungli. Z drugą grupą, już w towarzystwie zbrojnego oddziału Pathfinders, również szybko stracono kontakt, jednak przez tym gdy to nastąpiło, dowództwo w NP otrzymano kilka skanów i próbek pobranych ciał odnalezionych członków pierwszej grupy.

Uważna analiza w laboratoriach genetycznych dała szokujące rezultaty.

Veer-myn.

Szybko zrozumiano, że za rozbiciem Wenus XVI musiała stać szczurza kolonia, żyjąca niezauważenie w trzewiach ogromnego statku. Najprawdopodobniej to właśnie Veer-myn doprowadziły do awarii jednostki a po jej rozbiciu, zaczęły się mnożyć na planecie z dala od uważnych oczu ludzi. I to one stały za zniknięciami sprzętu.

Veer-myn, z natury mało agresywne, wykazują się jednak niespotykaną walecznością gdy w grę wchodzi obrona własnych rojów. Dlatego szybka reakcja dowództwa Enforcers była kluczowa. Szczurzy Maligni są zdolnymi inżynierami, którzy bardzo szybko przemienią zrabowany sprzęt wydobywczy w z pozornie prymitywną ale bardzo niebezpieczną broń. Należało się spieszyć. Zwłaszcza, że prawdopodobnie szczury rozebrały i wykorzystały wtórnie cały okręt kolonizacyjny do budowy swoich kolonii gdzieś w trzewiach planety. Raport Brown'a utajniono a po samym księgowym ślad zaginął. Tajemnica musiała zostać zachowana bez względu na koszt.

Do kolonii karnej wysłano zgrupowanie Enforcers, wraz z cięższym sprzętem... Od powodzenia misji zależała przyszłość kolonii. I zyski korporacji!

6 komentarzy:

szeperd pisze...

A to ten pojazd, co ostatnio zapowiadałeś. To będzie wjeżdżał na podstawkę?

No i co za wstawka literacka!

quidamcorvus pisze...

O! Motomyszy z Marsa! ;)

Porządne malowanie i solidne brudzenie, podoba mi się!

brodaty_brutal pisze...

Bardzo mi się podoba malowanie załogi i ich bambetli! :)
Dysonans mam trochę z gąsienicami, bo wyglądają na zardzewiałe, ale jednocześnie czyste...

MiSiO pisze...

Gąsienice są w pyle jaki jest na podstawkach. Więc mogą być zarówno rdzawe i czyste. W sumie powinienem zrobić finalny drybrush szarym, tak jak w tunnellerze. Ale to figurka do gry. Więc może być.

robson pisze...

Czyżby wstęp do narracyjnej kampanii w klubie? ;)

Malowanie przednie, fajny klimat maja te kosmiczne szczury

MiSiO pisze...

Tak. Cisnę chłopaków to pracy nad swoimi modelami. Na start bitwa na 750 punktów.

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS