"Fiona is a true daughter of Scotland, so you need to prepare for both Highlands and Lowlands in your relationship. We are sure you never felt this way before. With Fiona you will defintely have the time of your life". Tyle cytatu (i to słowo w słowo) z oryginalnego pudełka firmy Wargamer, z którego, w całej swojej żywicznej okazałości, wyskoczyła Fiona from 42nd Higlanders. Nie dość, że wyskoczyła to od razu w skali 54mm. Zatem moi Drodzy parafianie - Szkocja zgarnięta, kilt garnie w opór i...
Figurkę kupiłem parę lat temu, przy okazji drugiej edycji Hot&Dangerous. Z obu edycji mam kilka metalowych wojowniczek, ale zawsze była to skala 28mm. Zawsze też chciałem pomalować kiedyś choć jedną figurkę we wspomnianej skali 54mm. Stąd właśnie bohaterka dzisiejszego wpisu. Fionę złożyłem mniej więcej rok temu, wiosną zacząłem coś tam przy niej działać, ale skończyć udało się na dobrą sprawę parę dni temu. Nie wiem, kiedy bym do niej wrócił, gdyby nie wrześniowa wyprawa do Szkocji, gdzie oczywiście odwiedziłem te miejsca, które chciałem odwiedzić i napatrzyłem się na rzeczy, na które chciałem się napatrzeć. Tak czy inaczej, malowanie Fiony okazało się ciekawym doświadczeniem a i przy okazji niezłym wyzwaniem. Wojownicza Szkotka wędruje na półkę a ja się zastanawiam i nie wiem, czy kiedykolwiek jeszcze siądę do takiej skali. Chyba jednak nie moja bajka, ale ponoć nie ma sensu się zarzekać, że się nie będzie wracać do różnych tematów, jeśli chodzi o hobby...






8 komentarzy:
Super wyszła! Ja mam na warsztacie mniszke i traperkę . Ninje zrobiłem już i za czas jakiś przyjdzie jej kolei na publikację.
A nie, to to 54mm! Szacun!
Bomba! Ale to już pisałem na privie ;)
Dzięki Panowie, miło słyszeć!
Świetne malowanie i to w 54 mm!
A to cieszę się niezmiernie.
Zastanawiałem się jak pomalowałeś tą szkocką kratę z taką precyzja, a dopiero później doczytałem, że to 54mm. Mimo wszystko szacun!
No widzisz, mój mały podstęp wprowadził w błąd kilka osób. Dzięki za komentarz i odwiedziny.
Prześlij komentarz