piątek, 19 lipca 2024

Eagles are coming...?

Ponieważ moje ostatnie wpisy o High Elves dostają bardzo miłe komentarze, postanowiłem, że nie będę się krygować i wrzucę tu przerabiane oddziały, jak to się mówi "jak leci". Dzisiaj zapowiadany oldschool. Ale taki oldschool oldschool... Chodzi oczywiście o oddział zwany Shadow Warriors. Wzory są na pewno z ubiegłego milenium, wszystko w metalu. Pamiętam, że wykąpałem te figurki w rozpuszczalniku i pomalowałem od zera, z założeniem, że nie użyję białego koloru. Oczywiście wszystko miało być osadzone we fluffie, jaki łączy się z tym oddziałem. Stąd czarne serca, szare szaty, itd. W końcu użyłem jednak białej farby - zaszalałem z freeehendem na tarczach, wzorując się na liście run z jednego z kodeksów HE. Bardzo lubię ten oddział. 

Przy okazji Shadow Warriors wziąłem też na warsztat skład samobójców, czyli wielkie orły. Ten po lewej to wzór z LOTRa, po prawej to klasyczny Młotek. Skalne podstawki zrobił lata temu Gobos, przez co orły zyskały wówczas nowe życie. Z kolei poszerzenie baz poprawiło zdecydowanie ich stabilność.

Dobra, to jeszcze jakieś 150 podstawek do przerobienia... Jak wspomniałem, będę tu wrzucać, w miarę postępów, kolejne przerabiane oddziały. Po prawdzie to ta armia nigdy nie doczekała się dobrych zdjęć z mojej strony. Jest oczywiście jeden wpis, który ostatnio linkowałem, gdzie można obejrzeć tę kolekcję na fajnych zdjęciach zrobionych przez Tsara i Gobosa. Natomiast ja z tym zawsze miałem problemy. Z tych wybawiła mnie, jako tako, epoka smartfonów. Kolejny oddział w przeróbce, więc do usłyszenia.

7 komentarzy:

MiSiO pisze...

Działaj, działaj ! Ja kończę malować ok. 40... No ale sami tego chcemy. Prawda?

Orły super. Shadow warriors też. Choć dopiero niedawno się dowiedziałem, że taki oddział istnieje.

szeperd pisze...

Dzięki. I tak, sami tego chcemy, tacy już jesteśmy.

Cieszę się, że coś nowego wniosłem do Twojej znajomości Młotka ;)

Michal DwarfCrypt pisze...

Shadowsi klasyczni maksymalnie!
Orzełki także niczego sobie!
Piękna sentymentalna podróż!

szeperd pisze...

Tak, klasyka pełną gębą z tymi SW.

robson pisze...

Shadowwarriorsów chyba jednak wolałem tych metlowych z 6 edycji (potem były jeszcze plastiki, już chyba nie tak fajne, choć jeszcze trzymające poziom). To musi byc chyba 5ed, bo stylistykę i pozy mają dość podobne do 5ed korsarzy DE.

szeperd pisze...

Na pewno 5 edycja, o ile nie wcześniejsza. Kolejna edycja była przyjemna, zgadzam się.

brodaty_brutal pisze...

Kurde, freehandy z zeszłego wieku! Szacun!
Orły ekstra, nie pamiętam ich ze stołu.

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS