Jeśli myśleliście, że zajmuję się jedynie przerabianiem podstawek do High Elves, to tak nie jest. Skończyłem właśnie malować dziesiątkę Szkotów do mojej pustynnej kolekcji rodem z Bolt Action. W zestawie startowym dostajemy fajny wybór, jeśli chodzi o głowy, więc Szkotów nie mogło tu oczywiście zabraknąć. Dla jasności, wszystkich ubrałem w charakterystyczne nakrycia głowy, czyli tam o'shanters. Żeby podkręcić klimat kupiłem także metalowego dudziarza od Braci Perry. I choć nie jest to legendarny Bill Millin, a ja z pewnością nie jestem Lordem Lovat, to zasłużyłem na własnego, osobistego dudziarza. Jeśli chodzi o moją pustynną kolekcję, to nie jest to ostatnia piechota, jaką będę malował. Na razie jednak spodziewać się można czegoś innego.



15 komentarzy:
Super. :)
Aye!!!
No i pięknie paskudne gęby ;) Tak sobie myślę, że jednak brytole w afryce powinni być bardziej opaleni ;)
Prawdziwy Szkoci się nie opalają!
Mają i barda bitewnego!
Super wyszli!
Your own... personal... battle bard...
Tammies są fajne, ale Glengarry było imho ładniejsze - też by fajnie wyglądało na takich figuraskach
Z pewnością, ale nie było ich w wypryskach. Fajnie, że wpadłeś!
Ja zawsze zaglądam, tylko jak to internetowy bot często tylko obserwuję. No ale szkocki klimat to nie wypadało nie skomentować. Buaidh no Bàs!
Cieszę się niezmiernie ;) Zwycięstwo albo Śmierć!
Fix bayonets! Świetni ci imperialni gwardziści!
Też ich lubię.
Nie odpuszczasz! Dobrze! A jakiś Rob Roy wpada? ;)
Pytasz o muzykę czy o whisky?
Wszystko! :D
Prześlij komentarz