sobota, 11 października 2025

Dernhelm i giermek Rohanu

Dzisiaj kolejny odcinek małej serii o wojownikach Rohanu. Tym razem jest to figurka Dernhelma i Meriadoka, ukazująca tę dwójkę postaci w trakcie Bitwy na Polach Pelennoru. Dernhelm, to oczywiście nie kto inny, jak Eowina, która wyruszyła do Gondoru pod przebraniem i wbrew królewskiej woli. Miałem sporą przyjemność malując ten model. Doceniłem pomysłowość twórców, jeśli chodzi o figurkę hobbita i jej montaż. Natomiast to, co najbardziej mi się podoba, czy wręcz mnie zachwyca, to wzór konia. Niesamowita gracja, elegancja i dynamizm. Przypomniały mi się nieco wierzchowce do armii Wood Elves, które malowałem lata temu.

 

Poniżej zdjęcie dzielnej dwójki w drugiego profilu. Tu widać również, jak fantastyczny wzór wierzchowca dostajemy w tym zestawie. Zdecydowanie jeden z lepszych, jakie miałem okazję malować. 

Minikolekcja z Rohanu prezentuje się jak niżej. Mam jeszcze jedną figurkę do pomalowania, czyli króla Theodena. Natomiast "chodzi za mną" jeszcze konny sztandarowy armii, czyli Gamling. Może się kiedyś skuszę i go sobie kupię. 

7 komentarzy:

Michal DwarfCrypt pisze...

Kolekcja rośnie w siłę!
Piękne malowanie.

szeperd pisze...

Dziękuję. Sam się cieszę z powrotu do malowania a każda kolejna figurka "lepiej wchodzi".

robson pisze...

Lubię tę figurkę, sam muszę pomalować!

szeperd pisze...

Nie krępuj się. Ja to ciągle myślę, czy nie kupić jeszcze Gandalfa z Pippinem i Aragorna w wersji konnej.

brodaty_brutal pisze...

Fajnie, że wróciłeś do tych klimatów. U mnie właśnie pojawiła się przypadkiem trylogia na płytach, więc będzie oglądane! :D

Kapitan Hak pisze...

Rzeczywiście świetny model i piękne malowanie! Co do koni, to mam wrażenie, że w LOTRze jakoś nieco bardziej subtelne były i poniekąd naturalniejsze niż np. w WFB.

szeperd pisze...

Bardzo mi miło.

No i mam podobne odczucia. WFB jest zdecydowanie przerysowane, choć przez to ma swój styl.

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS