Dwa lata temu (to już?) malowałem dwie figurki Waywatchersów, które dostałem w prezencie od Robsona. Ostatnio trafiłem na aukcję, gdzie można było kupić trzy figurki z tej formacji. No to kupiłem i pomalowałem. Fluff, jak wiadomo, powstał dawno temu. To, co jest fajne, to że każdy wzór na aukcji był inny. Dlatego figurkę w środku pomalowałem tak, jak przed laty ("wiatr") a dwóm kolejnym zaaplikowałem po prostu miks jesiennych kolorów, stosując pewną dozę "malarskości" w wykonaniu. Fakt, że backstory sprzed lat nie pasuje tu już w całości do oddziału, ale historia mogła się przecież zmienić przez te kilkanaście lat a pewni bohaterowie mogli z niej wypaść.
Oddział przepatrywaczy w sile pięciu sztuk prezentuje się jak poniżej, gdzie wrzucam zdjęcie z malowanymi przed dwoma laty prezentami od Robsona. Lubię te figurki.




4 komentarzy:
Wszyscy razem i każdy z osobna wygląda super!
Fajnie, dobrze :)
Postawisz ich na trawie i już nie znajdziesz! bardzo fajni. Każdy inny ale razem tworzą spójną całość. Na 25mm podstawkach wyglądają dużo lepiej niż jakby byli na 20mm!
Ha, ha, no tak. Chodziło właśnie o to, żeby ich nie widzieć na najbliższych zajęciach z kamuflażu.
Prześlij komentarz