poniedziałek, 13 kwietnia 2026

Wydmy

W naszym hobby, tak jak właściwie wszędzie, istnieją jakieś standardy. Rozwiązania, które każdy zna i rozumie ich umowność.  Przez długi czas standardem wykańczania podstawek był, i nadal jest, piasek na wikolu. Od pewnego czasu mamy też cheat-mode (czyli kolejne już "skrócenie drogi") pod postacią pasty do wykonywania faktury na podstawkach. Jednak czasem standard nie daje tego, czego szukamy i trzeba sięgnąć do podstaw czyli odwiedzić najbliższy sklep budowlany i kupić trochę "chemii".

Szpachlę akrylową mam w pudle z materiałami od kiedy Antek robił fakturę tynku na ścianie w jego modelu  domku we wzgórzu ale nigdy nie używałem jej jak masy do formowania kształtów. Do teraz. 

Szukałem metody na wykonanie ciekawych podstawek pustynnych ale gotowe masy nie oferowały niczego interesującego. Dlatego sięgnąłem po szpachlę tynkarską (akrylowa, szybkoschnąca od Tytana). Materiał bardzo ciekawy. Szybkoschnący, lekki, niekurczliwy i niepękający po wyschnięciu. Jak widać na zdjęciach, po nałożeniu i wstępnym uformowaniu kształtu (można nawet grubym paluchem!), można go zmoczyć aby powierzchnia była gładka i delikatnie formować pędzlem a po uformowaniu, wcinać w niego większe kamienie czy jakąś czaszkę. Zanim jednak nałożyłem szpachlę, reanimowałem resztkę pękającej masy od GW, żeby na części podstawki zrobić spękaną ziemię pozostawioną przez przesuwające się wydmy. Problemy z efektem spękanego gruntu od GW to materiał na cały osobny wpis (na 1 podstawce musiałem reanimować łuszczące się spękania).
 
Co ciekawe, wyschnięta szpachla wygląda jak śnieżna wydma. Co nie było celem (choć warto o tym pamiętać), więc całość potraktowałem podkładami. Najpierw czarnym a następnie białym tak, aby wzmocnić czytelność faktury przed malowaniem kolorami. Malowanie to już klasyczna metoda 3 odcieni. Bazowego+wash (sepia) oraz dwóch rozjaśnień. Oba highlight'y nadkładałem metodą suchego pędzla. Nawet kupiłem w tym celu 3 nowe farby  Scale 75; Scalecolour. Na spękaną ziemię postanowiłem dodać też filtr w postaci rozcieńczonego Agrax Eaarthshade aby zróżnicować wydmy od ziemi (klasyczne "lepsze jest wrogiem dobrego"). Na pierwszej bazie dałem go na całą powierzchnię spękań - to było za dużo i musiałem podjąć próby zamaskowania efektu. Tylko częściowo udane. Dlatego na kolejne podstawki  filtr trafił już tylko w wybrane miejsca. Do pełni efektu brakuje jeszcze kilku wspomnianych kępek suchej trawki, do zamaskowania paru gorszych miejsc (pękająca masa jest absolutnie nieprzewidywalna) i dodania paru punktów o innym odcieniu. Liczę, że i same modele zasłonią część niedociągnięć.
 
Wydmy prezentują się obecnie tak: 
 







8 komentarzy:

brodaty_brutal pisze...

Bardzo fajny efekt końcowy! Najbardziej mi się podoba ta z najdrobniejszymi spękaniami. :)

MiSiO pisze...

Dzięki. Niestety stan efektu nie pozwalał na dowolne ustalanie grubości. Choć przy ostatniej poszło mi już lepiej. Po naklejeniu modeli, zamaskuję co się nie udało tuftami. Pocieszam się tymz że różnej wielkości spękania są naturalne.

brodaty_brutal pisze...

Jasne, że tak. To świetny fundament. Po dodatniu figurek i tuftów będzie tlyko leppiej.

szeperd pisze...

Efekt jest tak dobry, że myślałem przez moment, że go ejaj podrasował.

MiSiO pisze...

Używanie Ej-Aj to byłaby forma oszustwa a ja tu chcę pokazywać "honest work".

szeperd pisze...

I to się chwali!

Mushroom pisze...

Wyszlo naprawdę efektownie. Super!

MiSiO pisze...

Dziękuję bardzo! Cieszę się, że się podoba.

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS