Skończyło się udawanie aktywności figurkowej, czyli przerabianie podstawek do warhammerka. Czas ruszyć tyłek i zabrać się w końcu za malowanie, tym bardziej, że zamarudziłem z jednym, pustynnym projektem. Dzisiaj parę zdjęć półciężarówki chevroleta, używanej przez LRDG podczas kampanii w Afryce Północnej. Jest to żywiczny model z Warlorda a pomalowałem go w całości ręcznie, ponieważ nadal nie kupiłem sobie aerografu. Styl ten znacie już z poprzednich pojazdów do mojej pustynnej armii.






