Okazja czyni złodzieja a gdy w grę wchodzi prawdziwe bogactwo, każdy leń, obibok i cwaniak, ciągnie do źródła wiecznego szczęścia w poszukiwaniu łatwego życia. Taki delikwent w duchu się śmieje z tych, co ciężko pracują na swoje. Do czasu, gdy w ruinach Frostgrave nie wypruje mu flaków śnieżna żaba, łba nie rozbije konfrater zły, że przegrał w kości lub nie rozerwie go 2,5 metrowej wysokości drewniany konstrukt. Wtedy, resztą tchu pozostałego w piersi złodziej czy opryszek pomstuje, jak to się z nim, uczciwym i bogobojnym (po prostu porządnym), niewdzięcznie życie obeszło...
W związku z powyższym, aby prawdzie o życiu stało się zadość, a mówiąc szczerze z powodu niskiego kosztu najmu, który oddaje powszechność postawy reprezentowanej przez bohaterów wpisu, przygotowałem trzy modele oprychów, złodziei lub łowców skarbów.
W początkowej bandzie mam kilku złodziei (lub opryszków, którzy kosztują tyle samo punktów). Złodziej jest bardzo szybki, więc z łatwością dopadnie znaczników skarbów. Właściwie to ich główny cel, bo ani umiejętności walki ani siły woli nie mają zbyt wiele.
Wyjątkiem są łowcy skarbów. Czterokrotnie drożsi (80 koron), szybkością dorównują złodziejom, umiejętnościami walki rycerzom a wytrzymałością najemnemu żołdakowi. Ich wysokie umiejętności walki pozwalają na łatwiejsze unikanie strzałów przeciwnika, co pozwala im wykonywać więcej zadań w ruinach. Mogą z powodzeniem nie tylko polować na skarby ale i ludzi oraz potwory.
Dzięki uzbrojeniu moich modeli w tulipany i zmutowane ramię mam pewną dowolność w definiowaniu typu uzbrojenia. Dzięki temu na początku kampanii modele mogą i będą reprezentować złodziei i opryszków a później, łowców skarbów.
Prezentowane modele zbudowałem w oparciu o zestaw kultystów, którzy wyglądają jak akolici czy adepci nekromancji - idealnie. Bardzo podobały mi się lampy i pochodnie z zestawu najemników, więc uzbroiłem w nie modele reprezentujące najmniej "zmilitaryzowane" typy jednostek. Do myszkującego w ciemnych zakamarkach typa tego rodzaju ekwipunek pasuje najlepiej.
Zdjęcie figurek zrobiłem przed lakierowaniem, więc figurki się jeszcze błyszczą ale po polakierowaniu i zmatowieniu modeli, tulipany pomalowałem błyszczącym lakierem tak, aby widać było że to szkło.
Są to też pierwsze modele, gdzie zastosowałem efekt rzuconego światła (OSL). Jest to nowa broń w moim arsenale. Dzięki efektowi modele są mocno rozpoznawalne i będą widoczne na polu bitwy!
Żaden rycerz nie dorówna klimatowi skradającemu się w ruinach łowcy skarbów!


















