W niektórych przypadkach powiedzieć, że skoro się człowiek jeszcze rusza, to żyje będzie sporym nadużyciem. Poniżej właśnie taki przypadek.
Swoistą drugą szansą dla ofiary kataklizmu w mieście magów jest animacja przez nekromantę ale o swobodzie poruszania ciężko mówić. Jednak zważywszy ile czasu się przeleżało pod zwałami śniegu, warto rozważyć jedyny sposób na odrobinę słońca - a to się przyda. Człowiek pod lodem blednie niemiłosiernie.
Co czyni zombie przydatnym członkiem bandy? Cóż - głównie to, że jest darmowy. Tworzy go nekromanta, rzucając zaklęcie "Raise zombie" Nie zajmuje miejsca w bandzie (jak przywołany zwierz lub animowana konstrukcja). Do tego jest dość wytrzymały (pancerz 12). To tyle plusów. Poniższy nieborak to typowy zombie. Chłodny w kontaktach międzyludzkich, dość powolny tak fizycznie jak umysłowo. Na szczęście z powodu niskich temperatur nie wonie rozkładem. Jego poprzednie zajęcie nie wpływa na jego potencjał bojowy - a szkoda. Był bowiem nasz zombie czarodziejem. Był. Pozostała po nim zewnętrzna skorupa, która robi to, co jej animator każe.
Malowanie - to by pewien kłopot, bo model musiał wyglądać na mocno nieświeży. Szaty wyszły bardzo fajnie dzięki wielu warstwom glaze'ów. Ciało przemalowałem, bo pierwotnie było zielono-cieliste ale pomyślałem, że skoro zombie wyłazi nie z ziemi a spod śniegu, skóra będzie bardziej blada lub zimno-niebieska niż zgniła. Efekt osiągnąłem a dzięki nietypowemu odcieniu skóry, model wyróżnia się z tłumu żywych.




3 komentarzy:
Czadowy :)
Śmiały pomysł i brawurowe wykonanie ;-)
Widzę, że pomysł z magiem wygrał. Jak już jeden zombiak to z klasą. Super wyszedł;)
Prześlij komentarz