piątek, 22 grudnia 2006

Armie świata antycznego - Republika Rzymska i Kartagińczycy

Kiedy w środku lata natrafiłem na stoisko wydawnictwa Bellona w Łazienkach Królewskich w Warszawie, na którym dumnie leżała sobie książka Daniela Gazdy, „Armie świata antycznego – Republika Rzymska i Kartagińczycy”, byłem zachwycony, że taka pozycja pojawiła się w naszych sklepach. Szybki rzut oka w spis treści utrwalił mnie w przekonaniu, że muszę ją mieć, gdyż porusza ona najciekawszy dla mnie okres historii Rzymu – od jego założenia do upadku republiki.

Jak przeczytać możemy we wstępie do książki, ta rozpoczyna pięciotomowy cykl pod wspólnym tytułem „Armie świata antycznego”. Tom pierwszy i drugi stanowią integralną całość i traktować będą o historii Rzymu od jego powstania aż po późne cesarstwo. Tom trzeci poświęcony będzie Grekom, Macedończykom i Persom, czwarty Bliskiemu Wschodowi i dolinie Nilu, zwłaszcza Egiptowi, Nubii, Asyrii, Babilonowi i Izraelowi, zaś tom piąty Indiom i Chinom.

„Armie świata antycznego” to książka formatu A4 z przyciągającą oko, ładnie wykonaną, twardą, błyszczącą oprawą. Po jej pobieżnym przejrzeniu, zauważymy, że prócz tekstu zawiera mnóstwo dużych, kolorowych rysunków, zdjęć i planów. Szkoda tylko, że całość wydrukowana jest na papierze offsetowym, który nieco psuje cały uzyskany w ten sposób efekt. Niestety objętość książki, zaledwie 190 stron, przy dużej czcionce i licznych ilustracjach może budzić pewne, nie bezpodstawne, obawy o dokładność potraktowania tak rozległego tematu.

Książka, jak sugeruje już sam tytuł, skupia się niemal wyłącznie na wojennej części historii Rzymu. Od wojen z Etruskami, przez podbój ludów italskich, wojny z Pyrrusem, wojny punickie, macedońskie, aż po wojny domowe i podbój Galii przez Juliusza Cezara. Autor, niejako przy okazji, charakteryzuje również przeciwników Rzymian, podając jednak tylko te informacje, które niezbędne są do zrozumienia całości tekstu, lub, dzięki którym, wykazuje wpływ prowadzonych wojen na ewolucję rzymskiej wojskowości.

W nieco lepszy sposób potraktowano tylko Kartaginę, skrótowo opisując historię powstania i rozwoju miasta, a także prowadzonych przez nią wojen. Znajdziemy również niewielki rozdział dotyczący organizacji armii kartagińskiej, jej uzbrojenia i zachodzących w niej zmian. Niestety zaledwie 18 stron, które przeznaczono na opis jednego z największych wrogów Rzymu, który niemal zniszczył powstające dopiero Imperium, wydaje się być zbyt małą ilością, zwłaszcza, że „Kartagińczycy” figurują w podtytule książki jako jedni z głównych jej bohaterów.

Ciekawym zabiegiem jest wyróżnianie w specjalnych ramkach najważniejszych bitew prowadzonych kampanii. Kiedy w tekście głównym, zazwyczaj dostajemy zaledwie skrótową informację o miejscu i czasie bitwy, a także jej wyniku i wpływie na dalsze działania wojenne, we wspomnianych tabelkach, mamy możliwość zapoznania się z dokładniejszym opisem przebiegu starcia. Każdy taki opis wzbogacony jest dodatkowo o wyszczególnienie liczebności obu walczących stron (jak dla mnie zbyt uproszczone i przez to mało przydatne) i mapy mające na celu ułatwienie jego wizualizowania.

Książkę „Armie świata antycznego – Republika Rzymska i Kartagińczycy” należy zakwalifikować do kategorii popularnonaukowych i traktować jako wprowadzenie do tematyki historycznej i batalistycznej. Ludzie szukający podstawowych i skrótowych informacji z tych dziedzin nie powinni się czuć zawiedzeni. Duża ilość rysunków ilustrujących różne rodzaje uzbrojenia i formacje wojskowe jak również liczne mapy pozwalają wyrobić sobie pojęcie o zagadnieniach poruszanych w tekście, choć co do ich wartości artystycznej można by się spierać. Denerwująca może być niekonsekwencja w nazewnictwie, bowiem w wielu przypadkach, nazwy (n.p. miast czy plemion) użyte w tekście różnią się od tych, które znajdziemy na mapach.

Niestety dużym minusem pozycji jest jej cena (około 70 złotych), nieco zbyt wysoka do tego, co w zamian otrzymujemy. Nie jest również tajemnicą, iż w planach wydawniczych Bellony, książka Daniela Gazdy zastąpiła wznowienie, cieszącej się ogromną popularnością, książki „Armie świata antycznego” Johna Warry’ego. Nasz rodzimy produkt, nie jest niestety tak dobry jak ten, w miejsce, którego się pojawił. Tym bardziej, dużym zdziwieniem było dla mnie odkrycie, że niektóre z ilustracji w książce Gazdy, są żywcem przeniesione z książki Warry’ego, bez żadnej informacji na ten temat. Te ilustracje, jak twierdzą osoby bardziej ode mnie zaznajomione z tematem, nie są wyjątkiem. Podobno niewielkie fragmenty książki jak i niektóre mapa są skopiowane z innych podobnych pozycji.

Podsumowując wydaje mi się, że o ile cena nie odstraszy od zakupu, to warto z tą pozycją się zapoznać. Może ona zainteresować zwłaszcza te osoby, których wiedza w temacie historii wojen republikańskiego Rzymu nie jest zbyt duża, lub, którzy chcieliby ją nieco sobie odświeżyć. Osobiście przeczytałem książkę ze sporym zainteresowaniem, jednak ciężko ocenić mi jednoznacznie jej prawdziwą wartość. Oczekuję z zaciekawieniem drugiego tomu, poświęconego cesarstwu rzymskiemu, mając nadzieję, że zostaną wyciągnięte wnioski z zauważonych, w pierwszej części cyklu, niedociągnięć. Niestety póki co, zapowiedziany na czwarty kwartał roku 2006, drugi tom, nie ujrzał jeszcze światła dziennego, a z rozmowy z miłą panią z wydawnictwa Bellona, dowiedziałem się, że nie ma go również w planach na styczeń. Co to znaczy dla czytelników? Ciężko dziś jeszcze jednoznacznie odpowiedzieć sobie na to pytanie.

Sławomir Okrzesik

0 komentarzy:

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS