poniedziałek, 18 grudnia 2006

Postanowienia przednoworoczne?

Zbliża się koniec roku, czas na podsumowania i nowe postanowienia. Ciężko jednak tak z biegu postawić przed sobą nowe wyzwania i ocenić osiągnięcia, dlatego potrzebna jest rozgrzewka. Obiecuję więc sobie, że w końcu zabiorę się za malowanie!

Za każdym razem, kiedy przechodzę obok półki z moimi modelami, zerka na mnie z wyrzutem, wiele par plastikowych oczu. To kartagińscy wojownicy przygotowywani do kampanii wiosennej, o której już niedługo napiszemy zapewne coś więcej. Myślą sobie pewnie „obiecanki, cacanki, mówiłeś, że nas pomalujesz i jak my wyglądamy?”. No wyglądają kiepsko, albo jak piekarze (ci z już nałożonym podkładem), albo jak plastikowe kawałki nieszczęścia. Ci już pomalowani puszę się przed nimi swoimi barwami, ale i oni nie dają mi spać, domagając się o wykończenie podstawek.. Żeby nie było, że jestem kompletnie nieczuły, w końcu zabrałem się za swoje obowiązki, czego wynikiem jest zakończony nareszcie drugi element włóczników i napoczęty warband galijski.

O samych włócznikach ciężko powiedzieć coś więcej niż o poprzednim elemencie. Powstał w wyniku wybrania z zestawu HaT (#8020 Carthaginian African Infantry) czterech figurek. Tym razem jeden z wojowników nie jest uzbrojony we włócznię, lecz w miecz. Symuluje to normalną na polu bitwy sytuację, kiedy włócznia pękała w wyniku prowadzonej potyczki. Wtedy wojownicy sięgali swoją broń boczną i kontynuowali walkę. Niezadowolony z tarcz w poprzednim elemencie, tym razem pozostawiłem je prawie nieozdobione. Jedynym wyróżniającym się elementem jest symbol konia na jednej z tarcz. Jest to kolejny częsty symbol, który można było znaleźć w ikonografii ludów afrykańskich. Ech oby na Gallów nie trzeba było czekać tak długo…

0 komentarzy:

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS