Zestaw „Bitwa o Przełęcz Czaszki” zamknięty jest w sporym pudełku, na pokrywie, którego podziwiać możemy scenę batalistyczną przedstawiającą tytułowe starcie pomiędzy krasnoludami i goblinami. Już na pierwszy rzut oka widać, iż pudełko jest nieco mniejsze i wykonane z cieńszej tektury niż miało to miejsce w przypadku podobnych produktów Games Workshop, znanych z poprzednich edycji gry.
Wewnątrz zestawu znajduje się wszystko, co jest niezbędne do niemal natychmiastowego rozpoczęcia zabawy. Podręczniki, modele, miarki, wzorniki i kości czekają tylko na przeczytanie, wycięcie lub wyłamanie z ramek oraz ewentualne umieszczenie na podstawkach i już można stać się wargamerem.
Kości, miarki i wzorniki są markowymi i znanymi chyba wszystkim graczom elementami, dlatego nie będę nad nimi się tu zbytnio rozwodził. Warto natomiast powiedzieć co nieco na temat podręczników i figurek, jakie znajdziemy w pudełku.
Dwie książeczki, znajdujące się w zestawie mają na celu przybliżyć graczom podstawy Wargamingu i przeprowadzić ich przez cały proces zapoznawania się z zasadami, aż do osiągnięcia kompletnej wiedzy teoretycznej dotyczącej gry. Pierwsza z książeczek zatytułowana „Bitwa o Przełęcz Czaszki” skierowana jest do osób rozpoczynających swoją zabawę z grami bitewnymi. Wewnątrz 32 stronnicowej broszurki znajdziemy informacje na temat samego hobby, wyjaśnienie podstawowych pojęć i zasad obchodzenia się z wszelkimi akcesoriami, jakie zostały wraz z zestawem oddane w ręce gracza. Krok po kroku, zapoznamy się z najbardziej podstawowymi zasadami gry i spróbujemy swoich sił w niewielkiej potyczce. Dowiemy się jak pomalować swoje modele, znaleźć odpowiednie miejsce do zabawy i w jaki sposób je urozmaicić.
Kiedy cała wiedza zawarta w podręczniku dla początkującym zostanie już w sposób praktyczny przećwiczona czas zapoznać się z drugą książeczką zatytułowaną po prostu „Podręcznik”. Ten maleńki podręcznik (formatu zeszytowego) to niemal 130 wyjątek z dużej księgi do Warhammera 7 edycji, zawierający tylko zasady gry. Nie jest to jednak żaden skrót, czy opracowanie zasad, to żywcem wyjęte strony z podręcznika, wraz z ich oryginalnym układem i ilustracjami, zmniejszone do rozmiaru zbliżonego do A5. Tym samym nie ma obawy, iż prócz zakupionego już pudełka z grą, będziemy potrzebowali wydawać jeszcze pieniądze na osobny podręcznik.
Oczywiście najważniejszym elementem zestawu są figurki. Te wzbudziły w naszym gronie sporo kontrowersji i bardzo gorące dysputy. Ale po kolei.W pudełku znajdziemy łącznie niemal 110 figurek, reprezentujących dwie wrogie sobie strony tytułowego konfliktu, wystarczające do rozegrania niewielkiej bitwy i będące dobrym zaczynam do powstania armii krasnoludów lub goblinów. W skład goblińskiej armii wchodzą dwa regimenty włóczników liczące po 20 wojowników, również złożony z 20 wojowników regiment łuczników, 8 wielkich pająków ujeżdżanych przez leśne gobliny i dziki troll. Całości dopełniają postacie bohatera i szamana nocnych goblinów.
Krasnoludy dowodzone przez bohatera i wzmocnione przez szalonego zabójcę smoków są nieco mniej liczebne, ale bardziej bitne i lepiej wyposażone. W skład armii wchodzą ponadto regimenty 12 wojowników, 8 górników i 10 gromowładnych ze strzelbami, a całości dopełnia krasnoludzie działo z obsługą.
Dodatkowo w zestawie znajdziemy trochę bardzo sympatycznych dodatków, w stylu figurki pojmanego krasnoluda, krasnoludzkiego wózka z ekwipunkiem ciągnionego przez kucyka, czy goblińskiego namiotu, które uatrakcyjnią zarówno stół do gry jak i naszą witrynkę z modelami.
Niemal wszystkie figurki są w jednej całości odlane w plastiku i po wycięciu z ramek są od razu gotowe do wstawienia w podstawki i grania. Kilka wyjątków takich jak jeźdźcy na pająkach czy krasnoludzkie działo, które należy skleić z dwóch elementów, przygotowuje się szybko i bezproblemowo. Taka polityka ma swoje dwa oblicza. Z jednej strony dostajemy tanie modele, które szybko możemy niemal natychmiast wykorzystać w grze. Z drugiej strony, modele te odbiegają jakością od innych, znanych produktów Games Workshop.
Oceniając wartość zestawu „Bitwa o Przełęcz Czaszki” powinniśmy sobie zadać pytanie, w jakim celu i dla kogo został on przygotowany. Słabsza jakość pudełka, w stosunku do wcześniejszych, podobnych produktów Games Workshop, brak pełnego, pięknego i dużego podręcznika do gry w zestawie, gorsza jakość modeli w stosunku do innych dostępnych w ofercie producenta, to wszystko dla mnie przykłady oczywistego cięcia kosztów, mającego na celu zaproponowanie atrakcyjnego cenowo produktu. Dodatkowo łatwe w montażu modele, przewodnik dla początkujących i fakt, że zawarte w zestawie armie składają się z podstawowych regimentów, wprost rewelacyjnie nadających się do dalszego ich wzbogacania i rozwijania poważnej armii, powodują, że wnioski, nasuwają się same.
„Bitwa o Przełęcz” czaszki to produkt dla rozpoczynających zabawę z Warhammerem, z grami bitewnymi. Ma na celu w sposób łatwy, tani i przyjemny umożliwić graczom rozpoczęcie zabawy i zachęcić do dalszego czynnego w niej uczestnictwa. Z wszystkich tych założeń wywiązuje się, moim zdaniem, znakomicie. Obrażanie się na niego przez zaawansowanych graczy, wysmakowanych w pięknych modelach i ekskluzywnych wydaniach ksiąg zasad, jest zupełnie bezcelowe.
Sławomir Okrzesik





0 komentarzy:
Prześlij komentarz