poniedziałek, 2 marca 2009

Debiut

Pierwszy raz w życiu postanowiłem nie używać w modelu farb metalicznych. Przyznam, że nie było to takie straszne, jak się obawiałem. Jest to oczywiście o wiele bardziej pracochłonne, ale przy modelu z niewielką ilością elementów metalowych nie zajmuje to tak bardzo dużo czasu. Ogólnie malowałem ten model jakieś 4 wieczory na totalnym luzie. Myślę, że jakbym usiadł raz, a dobrze to zrobiłbym go w jeden dzień. Do pomalowania złota użyłem brązów i żółci, od bestial brown po rozjaśniany bielą sunburst yellow. Żelazo to w zasadzie rozjaśniany codex grey. Przy NMM-ie, czyli non-metalic metal albo też nie-metalicznym metalu, mokra paleta jest obowiązkowym wyposażeniem. Jestem ciekaw czy Wam się podoba i jakie macie uwagi. Mam nadzieję, że nie będziecie zbyt surowi ze względu na to, że to mój debiut w tym temacie! Więcej i lepiej pod tym linkiem. Byłem trochę w szoku jak dziś rano zobaczyłem, że model jest już licytowany, ale to chyba dobrze, co?

0 komentarzy:

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS