wtorek, 31 marca 2009

Armenian mix

Nazwa lepsza raczej dla dostępnych na stadionie składanek bliskowschodniego disco…, ale zupełnie nie miałem pomysłu, jak inaczej nazwać te trzy elementy. Zwykle, podczas pracy nad armią dzielę wojska według typu i tak też je maluję. Skończywszy jednak jeden element rycerstwa, nie wziąłem się za kolejny, lecz właśnie za 2xPs. Doszedłem już do takiego momentu, w którym czuję się trochę zmęczony skalą 15mm – to już taki leitmotiv, przy leidangu było to samo. Do zrobienia (po zmianach w liście armii) zostały jeszcze: 1xKn, 4xLh, 2x7Hd i 2x3Bw. W każdym razie pora na odpoczynek – w ramach którego już napocząłem drugą piątkę chopaków. Co do widocznych na zdjęciu figurek, to jestem zadowolony – ten sam zestaw kolorów, a jednak wciąż można odróżnić panów od hołoty… Nie żebym miał coś do Ormian, tak mi się tylko powiedziało. Ormianie, to naturalnie Psiloi, rycerstwo zaś to ludzie Baldwina z Boulogne. Na tego ostatniego też przyjdzie pora, tylko nie wiem kiedy, bo na razie myślami krążę wokół chopaków i jeszcze paru innych rzeczy, które czekają w kolejce…

0 komentarzy:

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS