Nazwa
lepsza raczej dla dostępnych na stadionie składanek bliskowschodniego
disco…, ale zupełnie nie miałem pomysłu, jak inaczej nazwać te trzy
elementy. Zwykle, podczas pracy nad armią dzielę wojska według typu i
tak też je maluję. Skończywszy jednak jeden element rycerstwa, nie
wziąłem się za kolejny, lecz właśnie za 2xPs. Doszedłem już do takiego
momentu, w którym czuję się trochę zmęczony skalą 15mm – to już taki
leitmotiv, przy leidangu było to samo. Do zrobienia (po zmianach w
liście armii) zostały jeszcze: 1xKn, 4xLh, 2x7Hd i 2x3Bw. W każdym
razie pora na odpoczynek – w ramach którego już napocząłem drugą piątkę
chopaków. Co do widocznych na zdjęciu figurek, to jestem zadowolony –
ten sam zestaw kolorów, a jednak wciąż można odróżnić panów od hołoty…
Nie żebym miał coś do Ormian, tak mi się tylko powiedziało. Ormianie,
to naturalnie Psiloi, rycerstwo zaś to ludzie Baldwina z Boulogne. Na
tego ostatniego też przyjdzie pora, tylko nie wiem kiedy, bo na razie
myślami krążę wokół chopaków i jeszcze paru innych rzeczy, które
czekają w kolejce…
17th-century Polish Light Cavalry #1 (Hetman Miniatures)
1 tydzień temu



0 komentarzy:
Prześlij komentarz