Tak jest, to właśnie sposób na to, by dotrzeć do końca - do realizacji celu. Dlatego właśnie uparcie, małymi krokami, podnoszę słupek z procentami realizacji mojej bizantyńskiej armii. Dzisiaj prezentuje dwa konne elementy. Pierwszy z nich, to 3Kn, który reprezentowany jest przez wzory normańskiej konnicy. Chodzi oczywiście o nikogo innego, jak o słynna Gwardię Wareską, która walczyła dla glorii Cesarza i obciążała poważnie jego kabzę. Malowanie oszczędne, aczkolwiek przyjemne. Już zazdroszczę kolegom, który na potrzeby tegorocznej kampanii malują europejskie armie - wzory bowiem sprawiają, że elementy potrafią powstać w ekspresowym tempie. Drugi konny element to niemniej słynni Clibanari (na liście armii 3Cv). Ciężka i doborowa jazda bizantyjska, zuniformizowana regulaminem, budzącą respekt i podziw. Trochę nie do końca jestem zadowolony z figurek. Tak się złożyło, że wzory, które mam, trzymają w dłoniach łuki. Źródła podają, że faktycznie Clibani mogli być w takową broń wyposażenie, ale przede wszystkim walczyli przy pomocy włóczni, jako konnica uderzeniowa. No cóż, nie specjalnie miałem co zrobić. Malowanie w każdym razie zbliżone kolorystycznie do piechoty temowej, a więc oparte na przewodnich kolorach czerwonym i żółtym. Mam jeszcze jeden element Cv i trochę pozamieniałem różne wzory jeźdźców z opancerzonymi końmi, żeby być bardziej zadowolonym z efektu. Trochę cierpliwości i zobaczymy, jak będą się prezentować. Na dzisiaj tyle. Podstawki postanowiłem zrobić hurtowo po pomalowaniu większej liczby elementów. No i będzie lepszy efekt, jak armia trafi w całości do odpowiedniego kącika na BZ. Koniec kwietnia już blisko. Ciekawe jak innym idzie?




0 komentarzy:
Prześlij komentarz