Tak się czuję. Jak w tytule. Pisałem już wcześniej, że skala 15mm mnie prześladuje. Po Szkotach planowałem dłuższy z nią rozbrat, m.in. dlatego, że mam ‘co’ malować w większej, warhammerowej skali. Dzisiaj jednak po prostu nie wytrzymałem. Tym samym powstawanie kolejnej armii DBD mogę uznać za otwarte. To już trzecia w tym roku (a piąta na bazie Essexa w całym moim ‘dorobku‘), jaką maluję. Na początek element generalski 3Kn - w zasadzie generał we własnej osobie. Lista ta (IV/21) to historyczny przeciwnik szkockich piechurów. Niestety trochę nieopatrznie wybrana i wiem, że z jej ahistoryczności będę się musiał wytłumaczyć. Spokojnie, mam argumenty nawet rozwojowy plan, jak ją uzupełnić. Wybrałem ją też z myślą o pewnym scenariuszowym przedsięwzięciu. Ale na dzisiaj to wszystko. Na wszelki wypadek na ‘ławce oczekujących na malowanie’ umieściłem przedstawicieli obu skali. Zobaczymy, który ma lepsze plecy u trenera.


0 komentarzy:
Prześlij komentarz