Wczoraj otrzymałem świeżutką dostawę nowiutkich figurek. Wśród nich był model Szamana Dzikich Orków na dziku. Jest to nowo zaprojektowana figurka firmy GW, której oficjalna data wydania to 5 marca. I tu ciekawostka, Bard wysłał mi model już 4 marca. To mnie zaskoczyło.
Figurka ogólnie jest świetna, jednak pierwsze co mnie wkurzyło to spore piłowanie elementów. W niektórych miejscach figurka miała mocne przesunięcie z wyraźnymi krawędziami odlewu – nienawidzę! Namachałem się pilnikiem za dwóch. Teraz gorsza rzecz. Składanie doprowadziło mnie do szału. Częsci było sporo. Sklejanie metali nie jest moim ulubionym zajęciem. Nawet elementy na „pióro i wpust” nie zdawały tu egzaminu. Moje wnioski to, że w grę wchodzi tylko wiercenie i nabijanie na spinacz. Macie jakieś pozytywne doświadczenia w tej kwestii? Jakieś konkretne kleje, sposoby? Chętnie bym się zapoznał. Po udręce piłowniczo-składaniowej pozostało tylko uzupełnienie dziu green stuff’em, a dalej nabicie dzika na podstawkę. Klasycznie wrzuciłem kawałek korka, który w późniejszym etapie pięknie przystroje. Na ten moment figurka prezentuje się jak na załączonym zdjęciu. Zdjęcie trochę przyciemniłem, żeby lepiej zarysowały się krawędzie. Na razie całość dosyć surowa, ale już wkrótce zobaczycie postępy. Tu możecie zobaczyć efekt końcowy malarzy z GW



0 komentarzy:
Prześlij komentarz