Kolejna odsłona mojego najświeższego zadania. Szaman wskoczył na wierzchowca już w całej okazałości barw. Barwy mniej więcej jak w oryginale ze strony GW. Jest dosyć kolorowo, ale umiarkowanie i to mi się podobało.
Skóra szamana to snotling green, potem mieszanka z goblin green i rozjaśnianie w stronę żółtego, którym to na koniec pociągnąłem najbardziej wystające miejsca – sunburst yellow. Tusz to ostrożnie kładziony badab black i devlan mud.
Kości, zęby, pazury, a także laska malowane jak w poprzednim poście kły, nie będę się powtarzał.
Piórka wszystkie w takiej samej barwie – na spód space wolves grey, na to rozjaśnienie białym, na koniec pociągnięcie badab black z szarym odrobinę rozwodnionym – fortress grey.
Wszystkie linki, sznurki to snakebite leather, potem rozjaśniony i pokryty na koniec devlan mud.
Wszystko, co widzicie czerwone – mechrite red, dalej blood red i rozjaśnienie końcowe blazing orange. Miejscami pociągnąłem krawędzie sunburst yellow. Na to wszystko znowu devlan mud.
Pozostał jeszcze śmieszny chyba garczek na lasce szamana. Boltgun metal nakładany w miarę możliwości suchym pędzlem, ale bardzo dokładnie żeby pokryć całą powierzchnię. Potem poszedł niezniszczalny devlan mud, który go zmatowił i pociemnił. „Rozcapierzonym” pędzlem ciapkami nakładamy miejscami vermin brown, a potem tak samo blazing orange. Na koniec mocno rozwodniona mieszanka scaly green plus hawk turquoise, także miejscami.
Aha, jeszcze dziara na plecach. Ultramarine blue, a potem to samo ze dwa stopnie rozjaśniania białym.
Na koniec wspomnę jeszcze o futrze dzika. Ponieważ wydawało mi się zbyt jednolite, postanowiłem go trochę ubrudzić. Do tego użyłem: baal red, asurmen blue, leviathan purple i thraka green. Nietypowe tusze jak na brązowe futro, ale położone miejscami w niedużej ilości dało bardzo delikatne zróżnicowanie futra.
Podam jeszcze, że czas potrzebny na zrobienie całości, łącznie z piłowanie i sklejaniem figurki, to około 15 godzin. Zostało jednak jeszcze wykończenie podstawki, to będzie jeszcze jakaś niecała godzinka.



5 komentarzy:
15 godzin? Nieźle. Przyglądam się tej pracy i nie mogę się zdecydować. O ile sam dzik mną pozytywnie potrząsnął (i chyba wiem dlaczego już - był niezwykle 'czysto' pomalowany), o tyle szaman nie jest już tak jednoznaczny. I też wiem, dlaczego. Z tyłu i z boku to świetna robota. Natomiast, jak patrzę z przodu, brakuje mi 'focal point'. Myślę, że to kwestia tego, że twarz zlewa się z całością. Co byś powiedział, żeby ją nieco bardziej wydobyć?
Ocena całości --> -5
Bardzo fajne malowanie, podoba mi się :)
Hm, "fockal pojnt" mówisz ;)
Powiem Ci, że ten model ma tyle dupereli na sobie, że ciężko się skupić na twarzy. W dodatku jak się teraz przyglądam to ostrość zdjęcia poszła bardziej na ryj dzika i się sam ork delikatnie rozmazał. Światła tam też jakoś mało. Spróbuję zrobić lepsze zdjęcie jak już wszystko skończę, bo do tego się nie przyłożyłem za bardzo. Wtedy zobaczymy jak się całość prezentuje.
Dzięki za komentarze
Generalnie to kawał naprawdę dobrej roboty. Niestety podobnie jak było powiedziane w pierwszej wypowiedzi, też uważam, że twarz się zlewa, mimo masy szczegółów.
Co mi się jeszcze podoba? Na pewno odcień skóry i kości. Podstawkę wykańczasz jakoś specjalnie czy tylko 'zielenina'?
Pzdr.
Na podstawkę dołożę głównie zieleń. Zobaczymy jak wyjdzie :)
Dzięki
Prześlij komentarz