sobota, 21 kwietnia 2012

Musiałem tam pójść...

... z kronikarskiego obowiązku. Nie byłem specjalnie podekscytowany, raczej umiarkowanie ciekawy. Niemniej jednak uznałem, że warto - choćby pro forma – odwiedzić  miejsce, którego pojawienie się jeszcze parę lat temu wcale nie było takie oczywiste.  Warto dodać że dawniej budziłoby to we mnie o wiele większe emocje, a dziś…


Dziś, idąc do Złotych Tarasów na otwarcie pierwszego w Polsce firmowego sklepu Games Workshop, nie miałem zbyt wygórowanych oczekiwań. Mimo, że na stronie firmy zapewniano, że Grand Opening  to będzie „fantastic day”, czułem, że nie czeka mnie tam nic specjalnego.  Nie oczekiwałem, że pokażą mi to, co w tym hobby najlepsze, zaskoczą jakimiś okolicznościowymi gadżetemi, słowem –że zrobią wrażenie i zaproszą mnie do tego wciąż ciekawego świata. A w gruncie rzeczy powinni byli to uczynić – jeśli nie dla mnie, niedzielnego , choć wciąż wiernego gracza/zbieracza, to przynajmniej dla młodych roczników, które (niezbyt tłumnie zresztą) tam się zebrały.

Całe szczęście zatem że nie jestem pod tym względem rozpuszczony –inaczej bowiem mógłbym się zawieść.

Co zobaczyłem?

U wejścia do ZT  przywitał mnie naturalnej wielkości Space Marine, obok którego na standardowym stole trwała wymiana argumentów siłowych między jego kumplami  a bandą Orków. Odebrałem również kupon na darmową figurkę (dostałem później jednego z Lothern Sea Guard, którego chyba nawet pomaluję z tej okazji).

Lokal –niewielki i o typowym  dla wspomnianego centrum wyglądzie udekorowany balonikami. Stężenie atmosfery „Wielkiego Święta”: 0,000000000000001 %

 W środku – nic nowego. Oferta i ceny powszechnie znane. Duże wrażenie zrobiły na mnie stojaki na armybooki – by wyjąć z nich książkę trzeba się było sporo namęczyć ;). Przystanąłem w zadumie koło nowej, 145-cio kolorowej palety -trochę się pozmieniało.  



  Po sklepie  krzątało się sporo łebków, z których najstarsi mieli lat najwyżej 15.  Na miejscu trwała bitwa Skavenów z Imperium, oraz pokaz malarski –naturalnie dla początkujących . Na więcej atrakcji miejsca po prostu nie było – co moim zdaniem nie wróży zbyt dobrze. 


 Zamieniłem dwa słowa z obsługą. Z tego co powiedzieli wynika jasno, że sklep służyć będzie raczej przyciąganiu nowego narybku, niż zaspokajaniu potrzeb weteranów.  Choć zastrzegali się, że o tych ostatnich nie zapomną. Kalendarz wydarzeń, które mają mieć miejsce w sklepie powstanie, jak się dowiedziałem,  w przeciągu najbliższych dwóch tygodni.  I oby były to wydarzenia ciekawe, bo nie wiem co będzie stanowiło o sile tego sklepu,  jeśli właśnie nie eventy.  A, zapomniałem spytać o mail order point… Trudno, kiedy indziej się sprawdzi.

Cóż, moment poniekąd historyczny, wrażenie –takie sobie. Kto będzie tam kupował –nie mam bladego pojęcia.  Co się tam będzie działo –czas pokaże. Plus jest taki, że po powrocie siadłem i rozpocząłem finisz kolejnej piątki chopaków.

5 komentarzy:

szeperd pisze...

No Johnny, mam nadzieję, że z następną notką nie będziesz czekał na kolejną imprezę o podobnej częstotliwości, jak otwarcie sklepu GW w Polsce!

Co do odczuć - jestem pewien, że moje byłyby podobne. Ale jak będę w okolicy, to zajrzę z ciekawości.

No i dawaj tych chłopaków tutaj, co to ich malujesz.

Cezar29 pisze...

No tak zapachniało nokautem, ja osobiście o sklepach GW straciłem resztki dobrego zdania, kiedy miesiąc temu mój kolega nie został dopuszczony do turnieju za brak miarki z logiem GW-znaczy za brak przywiązania do brandu, za brak entuzjazmu do nowej polityki cenowej oraz za brak całkoształtnie:)

MiSiO pisze...

Teraz czekamy na relacje z zamknięcia sklepu GW i otwarcia nowej Zary.

robson pisze...

"Teraz czekamy na relacje z zamknięcia sklepu GW i otwarcia nowej Zary."

]:->

Yonash pisze...

Ja również wybrałem się na otwarcie z sentymentu do hobby. Nawet obiecałem sobie, że kupię sobie coś, żeby to jakoś tak upamiętnić, ale ceny na półkach skutecznie mnie zniechęciły... A tak na marginesie czy ktoś z odwiedzających zauważył, że na przeciwko znajduje się sklep z grami (nie pamiętam nazwy), który na witrynie ma Island of Blood i Dreadfleet tańsze o jakieś 30,- plnów :)

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS