sobota, 22 grudnia 2012

Nowe szwedzkie działa (6f)

Co jest takiego pociągającego w szwedzkiej dywizji garnizonowej? Odpowiedź wyłania się sama z kłębów dymu prochowego. Muszkiety i działa!

Poniżej prezentuję mniejsze, z tych większych, szwedzkich dział. Pamiętacie? Jakiś czas temu prezentowałem jedno 6f działo. To poniżej to ten sam wzór lufy (już niedostępny) ale na lżejszym, smuklejszym leżu z polskiego falkonetu z nowych zestawów artylerii lekkiej. Dlaczego tak? Otóż dlatego, że na masywnym leżu osadziłem 12f działo, którego autorem jest Skoczek (jeszcze raz wielkie dzięki).

Nowe zestawy lekkiej artylerii, poza załogą i samymi działami, oferuje zestaw narzędzi do obsługi dział. Są wyciory, skrzynie z kulami czy beczki z prochem. Nie żałowałem tych dodatków na podstawki szwedzkie. Użyłem też kilku starych wzorów artylerzystów i dzięki temu żaden się nie powtarza.

Kiedy zacząłem malować, Kadrinazi wrzucił na forum OiM, krótką informację o kolorach szwedzkich artylerzystów z regimentu artylerii. Dzięki niemu mam historycznie pomalowanych załogantów. Dzięki niemu też ominął mnie dylemat jaki schemat kolorystyczny powinienem wybrać. Dzięki za dzielenie się z Nami Twoją wiedzą.

4 komentarzy:

MiSiO pisze...

Teraz tak patrzę i muszę przyznać, że te zbliżenia są fatalne. Muszę ich zaprzestać.

Seba pisze...

Nigdy nie będzie Ci dość tego strzelania:P
Ile jeszcze dział planujesz? Modele są super, tylko podstawka coś uboga.

A co do zbliżeń, to przecież tylko 15mm i jestem zdania, że im bliżej zerkamy na model tym gorzej to wypada. Figurki są bardzo szczegółowe, ale do tego dochodzi jakość odlewu, jakość aparatu i przeważanie nie ma co oglądać z bliska. Zwłaszcza na zdjęciach.

szeperd pisze...

W sumie to jest dyskusyjna sprawa z tymi zbliżeniami. Sam czasem mam ochotę pokazać figury z bardzo bliska, żeby uwidocznić szczegółowość, ale wtedy mam ten dyskomfort, że oko traci punkt odniesienia na temat skali i całość odbiera się niekoniecznie fajnie. Po takich zdjęciach idę wtedy w drugą stronę i próbuję zrobić taki efekt, jakby się patrzyło z pół metra. Ale wtedy gubią się szczegóły. Muszę zapytać Yoriego - jego zdjęcia są idealnie dobrane...

A szwedzki droid 6F jest zacny ;)

MiSiO pisze...

Dział nie mam tak dużo. W 2 regimentach piechoty mam po dwie regimentówki. Do tego jedna regimentówka dywizyjna i dwa działa średnie (do wyboru 2x 6f lub 1x 6f i 1x 12f). Łącznie w dywizji mam ich 7.

Mam zdjęcie grupowe 2 dział, z których jedno właśnie komentujemy. Te wyglądają lepiej. To, które wskoczy na bloga dzisiaj też wygląda lepiej. Wydaje mi się, że kadr obejmujący 2 bazy to minimum aby było widać jakość a nie każde pociągnięcie pędzla. Yori tak właśnie robi. Z moich zdjęć najlepiej wyszedł wóz, zaprzęgi i fotki grupowe, choćby ostatni rajtarzy. Pewnie właśnie z tego powodu. Drugą sprawą jest światło. Robię zdjęcia tylko w dziennym a to, w zimę, jest deficytowym towarem.

Baza uboga tzn mało na niej dodatków? Muszę zrobić nowe zdjęcia. Przed końcem roku zrobię nowe ujęcia. Wezmę kilka dział i majora artylerii, ktorego nie pokazywałem i zrobię grupowe zdjęcie.

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS