poniedziałek, 17 grudnia 2012

Sprawny aparat!

W końcu! Mój aparat jest już sprawny. Po długim oczekiwaniu na serwisanta, udało się uruchomić bestię, z którą współpracuję już długie lata. Dziś rano, korzystając ze znośnego nasłonecznienia, wykonałem kilka sesji prac, które nagromadziły się przez długie tygodnie.

Pomyślałem, że zacznę prezentację "nowości" od średniaka. Będą to 2 kompanie rajtarów, częściowo uzbrojonych w arkebuzy. Zabieg ten ma zwiększyć uniwersalność tych kompanii. Mogą występować jako oddziały z arkebuzami lub bez (nawet, gdy cała kompania arkebuzów nie miała, to pojedynczy rajtarzy ekwipowali się w tego typu broń na własną rękę).

Niestety, dla miłośników poprawności historycznej, rajtarzy są po raz kolejny malowani w jednej tonacji. Przyjąłem, że skwadrony/kompanie rajtarów będę rozróżniał po kolorach koletów. Tym razem pomalowałem je na piaskowo. Moim skromnym zdaniem świetnie pasuje on do niebieskiego koloru nogawek spodni. Malowanie koni tez uległo lekkiej zmianie. Teraz używam 3 wariantów kolorystycznych i tradycyjnie już, wszystkie ciemne. Jasne konie zarezerwowane są dla dowódców.

Z ciekawostek, wartych odnotowania, mamy rajtara, wzorowanego na obrazie Józefa Brandta. Jest to jedyny rajtar w morionie, jakiego mam w armii i jest to mój ulubiony rajtar. Oryginalną głowę stracił na rzecz głowy szwedzkiej od QR'a. Drugą nietypową rzeczą jest uzbrojenie. Każdy model trzyma w ręku pistolet lub arkebuz. Zrezygnowałem, poza chyba jednym modelem, który potwierdza regułę, z modeli uzbrojonych w białą broń.

Jak się Wam podobają?

P.S.
Liczę, że najbliższe dni będą bardziej słoneczne i jakość kolejnych zdjęć będzie lepsza.

12 komentarzy:

Inkub pisze...

Świetne. Takie malowanie właśnie lubię. Wyraźne, staranne, bardzo dokładne i przemyślane.

robson pisze...

Bardzo ładnie mnie tam jednostajna kolorystyka nie przeszkadza, zresztą załaczony obraz pokazuje że w obrębie jednej jednostki mogli być dość jednostajni. Jedna uwaga tylko: czerwone rękawice?... Hm?

Coś czuję, ze czeka nas teraz istny Potop na zgiełku ;) Byleby tylko światło dopisało!

MiSiO pisze...

To rdzawy. Lekko przerysowany kolor skóry. Rozjaśnienie dość ciemnego zdjęcia lekko uwydatniło tego typu kolory.

szeperd pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
szeperd pisze...

Kolety świetne! Całość pięknie zwarta a malowanie po prostu w misiowym stylu, co mówi samo za siebie! I tak, jak pisze Rob - niech będzie potop, nie mam nic przeciwko temu!

Herki pisze...

mam pytanie jak wykonujesz podstawki czego uzywasz samego piasku ?

MiSiO pisze...

Podstawki robię tak:

Wikol, dość grubo, żeby lekko wypełnić przestrzeń między podstawkami koni. Na wikol sypię "z ręki" grubym piaskiem/grubą posypką z modelarskiego. Wolną przestrzeń zasypuję drobnym piaskiem. Można jeszcze, przed grubym piaskiem, drobniutkie kamyczki to tu to tam dodać. Zasada jest jednak. Od grubego do drobnego.

robson pisze...

I nie zapominaj MiSiO o krawężniku! krawężnik na podstawce jest najwazniejszy! ;) ;) ;)

MiSiO pisze...

Krawężnik?

robson pisze...

Przypomniał mi sie zeszłoroczny DBC ;)

Seba pisze...

Super są, w Twoim stylu, a i brak poprawności historycznej jest chyba nieco wskazany. Nie wszędzie dobrze to wygląda, ale akurat u Szwedów jednolite umundurowanie nie rzuca się w oczy. Ja sam planuje parę oddziałów zrobić w jednolitych barwach.

Również czekam na potop skrobiąc kolejne kilogramy Moskwicinów, tak to chyba odmieniacie;)

MiSiO pisze...

Moskwicini, jakże by inaczej. Z jednorodnością to jest tak, że nie pasuje wszystkim. Szwedom jednak pasuje, bo się z solidnością kojarzą. Zresztą trudno u rajtarów mówić o jednolitym umundurowaniu, bo widać na nich głównie kolety, więc rozmowa jest jedynie o odcieniach skóry łosiowej. Kapelusze mam różnokolorowe t.j. filcowe i skórzane.

Najemna piechota będzie wykazywała pewne oznaki różnorodności ale paleta kolorystyczna będzie i tak ograniczona do żółtego, brązowego i rdzawego.

Więcej burej różnorodności będzie u moich ... Moskwicinów. Na szczęście nie będą to konne hordy Łańsuchowa i Szeperdova a piesze straże pograniczne.

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS