W ostatnią sobotę 02.02.2013 odbył się w Chorzowie turniej Ogniem i Mieczem. Zebrała się spora ekipa z Krakowa, więc z dojazdem nie było problemu. Dodatkowo kolega Pnzr na co dzień dowodzący Kozakami postanowił grać Szwedami, więc nadarzyła się idealna szansa, żeby pożyczyć niewielki podjazd i przetestować grę Zaporożcami.
O 8 rano wyjechaliśmy z Krakowa, a godzinę później witał nas już MiSiO w chorzowskim MDK. Później zapoznanie z tajemniczym Rahumene, którego do tej pory kojarzyłem tylko z forum. Niestety tylko dwójka miejscowych graczy, wliczając Miśka:P Można powiedzieć, że był to krakowski turniej w Chorzowie, ale to jedyny minus całej imprezy.
Miejscówka super, klimatyczna, przestronna i dojazd banalny. Duża sala, piękne stoły i fajnie pomalowane tereny WG. Odrobinę tylko niewygodna ta mata, strasznie kłująca sprawa, a ciężko nie rozpychać się łokciami po stole. Super wrażenie zrobiły na mnie pola zboża, które do tej pory tylko na zdjęciach widziałem. Dlatego zaopatrzyliśmy się już z MiSiO w "wycieraczkę kokosową", z której spokojnie wyjdą po 3 pola na głowę.
Do rzeczy, moim podjazdem dowodził sam Wasyl Samogon.
Pierwsza gra i oczywiście Pug, kolega z podwórka i jego wściekły RON. Oczywiście zostałem obrońcą, wylosowaliśmy scenariusze i nie było złudzeń, tylko obrona wsi dawała mi jakieś szanse. Różnica w sile naszych podjazdów pozwoliła mi obsadzić wieś 6 podstawkami z czego oczywiście skorzystałem. Spieszona jazda zajęła obejście, reszta wojsk Samogona ustawiła się możliwie jak najbliższej wioski. Na prawej flance ustawiłem 2 wozy i kozaków rejestrowych, na lewej dwie roty mołojców i esauł.
W pierwszej turze zająłem obydwa domki. Nie spodziewałem się, że wóz z działkiem sprawi, że moja prawa flanka opustoszeje, a cała siła Rzeczpospolitej spadnie na moich mołojców i domy. Widząc nadciągającą szarże doborowych i pancernych, wyciągnąłem spisy do pierwszego szeregu mołojców. Musze się przyznać, że nie wierzyłem w nich, ale wytrzymywali szarże przez kolejne 5 tur i zostali bohaterami tej gry. Gdyby nie ich zaciekłość prawdopodobnie Wasyl z kompanią zostaliby wycięci do nogi. Po 6 turach zwycięstwo 7-1.
Druga gra i tym razem Liissu, z którym miałem przyjemność jechać na turniej. Oczywiście również RON. Losowanie scenariuszów i modliłem się o wieś, szczęście dopisało i małe deja vu. Tym razem rożnica w sile podjazdów pozwoliła mi obsadzić tylko 3 podstawkami, ale w pierwszej turze jazda i tak dojechała do środka, spieszyła się i od drugiej tury znów miałem zajęte dwa domki. Wóz z działkiem straszył nieco mniej, ale i tak wymusił na przeciwniku sporo manewrów aby jednak nie wejść w jego zasięg co niechybnie dałoby dwie serie z kartacza. Cała gra to kolejne szarże na domki i moje dwa poważne błędy.
Po pierwsze dałem sobie zaszarżować mołojców ze spisami w drugim szeregu, co w połączeniu z doborową chorągwią z rohatynami dało prawdziwą rzeźnie. Druga sprawa to pozostawienie dowódcy zbyt blisko wsi, do której wjechały masy Polaków i z zimną krwią go odstrzeliły. Spowodowało to testy morale w załogach domków, na szczęście zdane, ale skumulowany ogień pozbawił mnie podstawki w załodze jednej chałupy. Nie zdałem testu morale i wydawało się, że przegrałem.
Niestety dla Liissu, okazało się, że zasady walki z domkami są bardzo srogie. Niezdane testy morale, czy to z ostrzału czy z walki skutkuje jedynie dodatkową raną. Czyli praktycznie jedyną szansą na ich zdobycie jest wybicie załogi, albo jakiś fortel w umieszczeniu na terenie wioski większej ilości jednostek z rozkazem obrona. W rezultacie kolejne zwycięstwo 6-1.
Los chciał, że wybitnie dobrze mi poszło w dwóch pierwszych grach i w ostatniej trafiłem na krakowskiego wyjadacza ludzkich serc Gregx`a i jego cuchnących Turków. Masa jazdy, morderczy dowódca, nie było fajnie i nie ma tutaj co opisywać. Zagrałem jak ostatni patałach, skopałem wystawienie i dostałem zasłużoną masakrę. Pomimo małego podjazdu była szansa coś ugrać, ale czasami trzeba mocno oberwać, żeby się czegoś nauczyć.
Z turnieju jestem bardzo zadowolony, ogólnie byłem 5, ale otarłem się o podium;) Poznałem w praktyce jednostki Kozackie, które bezapelacyjnie pokochałem i to na ich czele będziecie mnie spotykać w kolejnych grach i turniejach. Nie bez znaczenie są również kolejne doświadczenia z zawiłymi częściami zasad.
W każdym razie do kolejnego! A tak poza tym RON jest przegięty:P
P.S. Ten błysk w oku Misia, warto było!:)


9 komentarzy:
Wg mnie nie warto obsadzać wioski ze scenariusza za PSy, zwłaszcza jak masz jazdo-dragonię kozacką. Efekty zamiast tego są ciekawsze.
Zamiast jazdy można wsadzić rejestrowych :P Moim zdaniem efekty są kiepskie, wiele tu nie pomogą. A dla malego podjazdu kozackiego, wioska to jest wymarzony scenariusz - byle obsadzić chatki i zwycięstwo jest w kieszeni :)
Mając do wyboru 6+6 mołojców i 4+3 rejestrowych nie było szans inaczej obsadzić tych domków, jak tylko od razu spieszoną jazdą. Bo oczywiście bym dojechał, ale ron swoimi chorągwiami również zdoła wjechać do wsi w pierwszej turze.
W każdym razie obsadzenie domków to sprawa kluczowa, o wiele bardziej opłacalna niż efekty, w dodatku zaledwie dwa bym rzucał.
Turniej wypad doskonale. Poza samą grą, ujawniła się też ok 8 osobowa grupa miejscowych graczy. Już obiecali zasilić kolejny turniej. Szkolne kluby bitewne dają owoce. Oczywiście dzięki zapalonym nauczycielom.
Co do efektów, to są niektóre warte ryzyka.
Seba - pamiętaj, że wjazd do wsi wymaga przejechania płotów (-5cm). Do tego spieszeni Kozacy masakrują w zabudowaniach jazdę RON. Więc ich wjazd do zabudowań jest bardzo ryzykowny.
niestety mimo wstępnych deklaracji nie udało mi się wyrwać na turniej...
niemniej chętnie pogram towarzysko w katowickim bardzie w najbliższy piątek - ma ktoś ochotę?
prawdopodobnie będę wolny już od rana
proszę pisać na skoscianski@interia.pl
@Seba - No cóż, graliśmy dotychczas dwa razy i dwa razy wypadła rzeka. Widocznie bieżąca woda Ci nie służy :p
No dobra, na następny turniej w Chorzowie przyjadę i ja - nawet zagram, bo ktoś musi zająć ostanie miejsce.
[P.S. Seba - wywal ten dup.... odstęp między ostatnim zdjęciem a komentarzami]
Ja myślę! Liczę, że w najbliższym czasie t.j. w marcu-kwietniu będzie drugi turniej. Ustalamy szczegóły!
Prześlij komentarz