poniedziałek, 12 sierpnia 2019

Trident Realm - pierwsza banda

Wielką zaletą i podstawą popularności gier typu "skirmish" jest czas potrzebny na przygotowanie "grywalnej" armii. Nie mówię tu o grach udających systemy "skirmish", gdzie do gry potrzeba 150+ modeli a o prawdziwej grze w skali mikro, z 7-12 wojownikami. Dlatego nie zdziwi Was fakt, ze w ostatnie 2 tygodnie skończyłem moją drugą bandę do Kings of War: Vanguard. Dla jasności dodam, ze słowo "skończyłem" odnosi się do minimalnej, wymaganej liczby modeli potrzebnych do rozegrania pierwszej bitwy (wedle spisanej przeze mnie rozpiski pod którą modele malowałem). Już teraz planuję dodać spoko opcji (w bandzie jest 18 różnych oddziałów) w tym Naiad Envoy, Naiad Lurker, kilka Naiad Initiates oraz ze dwóch dowódców. Naiad Centurion  i Riverguard Sentinel.
W każdym razie banda gotowa, więc postanowiłem podzielić się zdjęciem rodzinnym. Co prawda zdjęcie jest kiepskawe, bo w domu remont i trudno znaleźć dobrze nasłonecznione miejsce, gdzie nie stoi tymczasowo jakiś mebel ale najważniejsze, że jest. Niedługo podmienię na lepsze. Pierwsza bitwa w najbliższy weekend. Zobaczymy jak się spisze.


W skład bandy wchodzą:

[Warriors]
3x Riverguards,
2x Thuul,

[Support]
Riverguard Treeleaper

[Large]
Water Elemental,
Riverguard Dambuster,

[Command]
Aquamage.

5 komentarzy:

Michal DwarfCrypt pisze...

O i faktycznie tylko tyle modeli nam potrzeba?

MiSiO pisze...

Minimum to 5 "warriors" i/lub "grunts" oraz 1 "command". Na 200 punktów to zwykle 7-12 modeli.

Pepe pisze...

Nawet na nieudanym zdjęciu nie ukryjesz świetnego malowania ;)

szeperd pisze...

Fajne sushi stworki! A zdjęcia muszą być w dziennym? Przy dzisiejszych smartfonach można to jakoś zgrabnie obejść dobrą lampką i tłem.

MiSiO pisze...

Muszę zrobić tło na A3. A4 nie daje rady na całą bandę.

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS