środa, 7 sierpnia 2019

Żywiołaki wody

Bardzo klasycznym a przy tym mocno zapomnianym elementem fantasy są wszelkiej maści żywiołaki. Niby koncept znany z gier RPG czy takich klasyków jak HoMM3 ale w grach bitewnych mocno pomijany. Niesłusznie. W świecie Pannithor'a żywiołaki są często pojawiającą się na polu bitwy siłą. Zarówno w Kings of War jak i w Vanguard'dzie. Są żywiołaki ognia, ziemi, powietrza i wody. Cztery podstawowe, odpowiadające czterem żywiołom. Te ostatnie z występują zarówno w głównej armii Królestwa Trójzębu jak  i w siłach rozpoznania. Z przyczyn raczej oczywistych.
W Kings of War są oddziałem specyficznym. Szybsze od dużej piechoty (SP7) ale powolne (shambling) i zwykle wymagają wsparcia kapłana. Są dość wytrzymałe (De 5+, regeneracja na 5+) ale należy się z nimi obchodzić bardzo ostrożnie. Niemniej jest to oddział, który właściwie użyty możne napsuć przeciwnikowi sporo krwi. Dlatego wbrew obiegowej opinii, złożyłem i gram dwoma hordami tych pięknych personifikacji potęgi wody.

W Vanguard'dzie jest możliwość, dzięki zdolności maga wody, wystawienia aż dwóch modeli ale poprzestałem na razie na jednej sztuce. Pogram to będę wiedział coś więcej.

Zarówno hordy jak i pojedyncze modele pomalowałem w ten sam sposób, rozjaśniając kilkoma odcieniami bazowy niebieski a cieniując purpurowym. Dużo glaze'ów i malowania cienkimi warstwami farby. Modele maluje się bardzo szybko (2-3 na jeden wieczór). Bardzo podoba mi się jak Mantic dodał niewielkie smaczki do modeli, znacznie podnosząc ich oryginalność. Skaczące w falach na grzbiecie ryby czy ośmiornice wyglądają kapitalnie. Wielki żywiołak wody, którego modelu jeszcze nie mam, ma cały kręgosłup zbudowany z wręg okrętowych! 

Jako, że modele są nieskomplikowane a malowanie zajęło niewiele czasu, niech i post o nich będzie zwięzły. Oto żywiołaki wody. Zbiorczego zdjęcia nie mam. Muszę zaopatrzyć się w większe tło.







3 komentarzy:

szeperd pisze...

Fajny klimat i przyjemne malowanie. Te dodatki w postaci krabów robią smaczek. Podoba mi się też woda na podstawce. Widać od razu, że masz pomysł na całą armię i go realizujesz konsekwentnie.

robson pisze...

MiSiO to jest naprawdę solidna firma!

Szkoda że ma taki słaby dział reklamy (w sensie nie robi zdjęć i postów na Zgiełku za często) ;)

MiSiO pisze...

Mam naprawdę dużo rzeczy do pokazania do Trójzębu if You know what I mean.

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS