poniedziałek, 27 stycznia 2020

Starcie pod Domanami: piesi dragoni

Dwie “dobrze komenderowane” kompanie dragonów to kolejna część sił kniazia Połubińskiego walczących pod Domanami w 1655 roku. Dzisiaj prezentuję pieszą wersję tej formacji. To taki mały wybieg, żeby poprawić sobie statystyki dotyczące postępów w tym projekcie. Teraz w kolejce jest wersja konna, czyli nie ma już żadnej drogi na skróty.




Two „well commanded” dragoon companies are joining Prince Polubinski force that fought at Domany in 1655. Today I am presenting foot version of this formation. This is sort of a trick to improve project statistics but next one is horse version so no more shortcuts possible.




Malując dragonów postawiłem na zróżnicowanie kolorów kaftanów i koletów. Te ostatnie wykonałem w wersji bez rękawów. While painting these dragoons I decided to use mixed colors, both for clothes and collets.  The latter are also painted in the version without sleeves. 



Postanowiłem użyć także nieco prostych guseł, aby przyszły dowódca miał pewność, że ten ‘ognisty lud’ będzie dobrze spisywał się na polu bitwy. Figurki to oczywiście Ogniem i Mieczem, 15mm, firma Wargamer.
I also decided to put some spell on this unit, so the future commander can be confident these fiery footmen perform well on the battlefield. Miniatures come from Wargamer, 15mm scale, By Fire and Sword system.

11 komentarzy:

Michal DwarfCrypt pisze...

Fanem twoim jestem. Bardzo podobają mi sie twoje dzieła do OiM!

szeperd pisze...

Zaszczyconym!

Pepe pisze...

Do perfekcji brakuje tylko pomalowanych oczu :D :D :D

szeperd pisze...

Ok, zrobię sobie make up przy następnym wpisie... ;)
Dzięki za miłe słowo!

robson pisze...

No pięknie, bijesz wszelkie rekordy ;) Tak dobrego stycznia nie było od 2013 roku ;) (Jak sie sprężymy to i jego pobijemy - 14 wpisów jest w zasięgu ręki)

szeperd pisze...

Dzięki Rob!

miszczu pisze...

Lubię to Twoje "brudne" realistyczne malowanie ;)
I jak zawsze zazdraszczam ;)

szeperd pisze...

Dziękuję, dziękuję. Fajnie, że wyszli realistycznie, bo czasem mam wrażenie, że za bardzo komiksowo wychodzą.

robson pisze...

Komiksowo to moi wychodzą, Ty umiesz trzymać ten balans między ładnością a realizmem ;)

miszczu pisze...

Szeperd od razu widac ze zychowales sie na Tytusie Romku i Atomku ;)

Tys widzial komiskowe malowanie..

szeperd pisze...

Ha ha, tak... do tego na czarno-białym!

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS