wtorek, 23 czerwca 2020

Veer-myn (Deadzone) strike team, 100 punktów

Nie tak dawno, bo niecałe 4 lata temu, na łamach BZ, recenzowałem starter do pewnej gry. Nie minęło wiele czasu, jak zabrałem się za budowanie przedstawionych modeli. Jak to zwykle u mnie bywa, problemem okazał się brak chętnych na wspólne granie oraz fakt, że ówczesne zasady do Veer-myn, bo o nich mowa, wymagały pewnej dawki miłości i w związku z tym nie wiedziałem co tak naprawdę chcę skleić. Czas płynął. W miedzy czasie ukazała się nowa lista do "szczurków" w formie beta, później pojawił się suplement Outbreak, który (jak to w przypadku gier od Mantic bywa), zadbał o poprawę balansu w grze, w tym pogorszenie losu szeregowego szczura na polu walki (który nadal masowo ginie od wrogiego ognia ale jego żywot jest wart mniej punktów). Ba! Po Outbreak pojawił się i kolejny dodatek Escalation! w którym zaprezentowano sub-frakcję czyli pisząc po polsku, odłam Veer-myn - Volt Chasers! Jakby tego było mało, w czasie lock-down, Mantic zadbał o swoich graczy i udostępnił sporo zasad za darmo lub po bardzo zaniżonych cenach wszelkiej maści materiały źródłowe do Deadzone (podręcznik z zasadami, Escalation czy PDF z opisem każdej ze stron konfliktu) i tak nie dość, że samemu zaopatrzyłem się w komplet zasad to jeszcze przekonałem kilku znajomych do gry. Okazało się też, że mam jakieś niewykorzystane kupony z turniejowych nagród... Jednym słowem wróciła motywacja, uzupełniłem to i owo i znowu wziąłem się za malowanie. A jako, że ostatnio jestem w stanie pomalować 1-3 modele w tygodniu, wszystko zgrało się jak należy. 

Podstawowe kolory skóry - rozjaśnienia
Podstawowe kolory skóry rąk
Za temat, który przeplatam z malowaniem szwedzkiego podjazdu (co jest uwagą na marginesie), wziąłem się w typowy dla siebie sposób czyli przygotowałem wyjściową rozpiskę i malowałem według listy. Niby wiem, że nie maluję dużo ale zawsze, gdy zaczynam temat, który kiedyś przerwałem widzę, jak kiepsko pomalowane były starsze modele. Dotyczy to zwykle doboru barw i samego sposobu malowania. Myślę, że po dzisiejszych modelach będzie widać, że głównym celem było uzyskanie rożnych odcieni skóry tak, żeby mimo swojej różnorodności tworzył pewną całość. Od początku chciałem, żeby drużyna była niejednorodna ale spójna. I wyszło to lepiej niż pierwsze próby jakie podjąłem 3 lata temu.

Co jednak malowałem? Postanowiłem zacząć od tego, co jest archetypem szczurzych armii. Masy szybkich szczurów, pędzących do zwarcia. Do tego oczywiście obowiązkowy dowódca i coś większego, dla przełamania monotonii. Dowódcą jest Progenitor, którego SPLAT czyli zdolność specjalna, pozwala poruszyć już aktywowany model o kolejny sześcian. Dzięki temu, czasem będzie można poruszyć model aż o 4 pola! Czy to dużo? Typowy żołnierz biegiem pokonuje 2 pola, a jeśli chce strzelić 1, a całe pole bitwy zamyka się w 8x8 polach. Dwa szczury wyposażyłem w granaty dymne, żeby biegnące na wroga mogły uniknąć ognia jego broni dystansowej (o ile granatem trafią we właściwy sześcian). Na koniec Terror, który ma ściągać ogień i w razie potrzeby rozbrajać bardziej opancerzonych przeciwników.
Dowódca

Progenitor [2VPs, 20pts]: Knife, Ray Gun

Specjalista

Night Terror with Scythes [3VPs, 26pts]

Żołnierze

Stalker [1VPs, 11pts]: Smoke Grenade (+)

Stalker [1VPs, 11pts]: Smoke Grenade (+)

Stalker [1VPs, 8pts]

Stalker [1VPs, 8pts]

Stalker [1VPs, 8pts]

Stalker [1VPs, 8pts]

Tak wygląda 100 punktów do Veer-myn. Ile to 100 punktów? Sensowne minimum. Zwykle gra się na 200 punktów, bo w tych progu mieści się dużo ale nie wszystko. Trzeba dokonać kilku ważnych wyborów ale jest miejsce na i pojazd, droższego dowódcę, kilku dodatkowych specjalistów i paru ciekawszych żołnierzy (jak choćby Nightmares, których zaprezentuję w następnej kolejności czy roje szczurków). W setce mieści się kilka modeli ale można już za ich pomocą uczyć się gry.

Patrząc na niektóre zdjęcia poniżej dochodzę do wniosku, że muszę wydrukować tło do zdjęć na formacie A3 lub nawet A2. Bardzo ciężko zmieścić chociaż kilka modeli na tle A4, co odbija się na jakości zdjęć. Mam jednak nadzieję, że mimo pewnych niedociągnięć, pomalowana drużyna do Deadzone spodoba się Wam i umili dzień.


3 komentarzy:

robson pisze...

Klasa! Gdzieś mam pudło ze starterem sprzed kilku lat (Plague vs Enforcers), co jakiś czas mnie nachodzi, żeby je otworzyć ;)

Gobos pisze...

Piękna robota i super sprawa. Wygląda zachęcająco. Moi faworyci to oczywiście Plague ;)

szeperd pisze...

4 lata? Czym jest czas... Świetne te figurki, świetnie pomalowane. A tło na zdjęciach na dole takie, jak trzeba.

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS