Znałem jednego Wróbla. W sumie nawet trzech. Mieszkali na osiedlu w dwadzieścia osiem. Na parterze. Stary Wróbel był średnio miły. Czasem nas o coś opieprzał jak przesiadywaliśmy pod blokiem. Nie przepadałem za nim. Młodzi Wróble byli spoko, ale specyficzne chłopaki. To było ze dwadzieścia pięć lat temu. Żaden nie miał na imię Jacek, był tylko Jarek...ale nazywaliśmy go Larry.







10 komentarzy:
Jacek? A to nie jest czasem piratka? Faktycznie sięgasz do zaległości, bo to przecież 1sza seria H&D. Fajna robota, kontrasty widzę, dalej w ofensywie. Na przykład buty świetnie wycieniowane.
A to tło jest znacznie mniej przytłaczające, przez co figurka zdecydowanie lepiej wyeksponowana, choć nadal widać, że to składak w programie. No i co z tym rantem podstawki?
Hehe, tak to piratka. To taki żarcik. Śpieszę z wyjaśnieniami. Jackie nie ma swojego odpowiednika w polskim, a swoją drogą Jack Sparrow miał pewne zniewieściałe cechy więc to taka podwójna zabawa. A za czasów serialu Nurse Jackie, mówiłem na niego Siostra Jacek. ;)
Prawda, kontrasty wciąż w zabawie. A żeby zacząć nowe figurki najpierw trzeba skończyć stare.
Hm, co do tła to nigdy nie próbowałem zrobić tak żeby nie było widać, że to składak, po prostu taki "styl", wydawało mi się z resztą że powszechny. Na razie musicie z tym wytrzymać bo nie mam innego tła ;)
Rant? Że wklejać to w podstawki jak u ciebie? Nie mam takich podstawek :D
Uff, ale było zagadnień do wyjaśnienia
Dzięki za komentarz...Larry ;)
Hej, jak na spowiedzi. Wszystko jasne, poza tym bardzo mi się podoba to wykonanie. Pozdrawiam, Larry.
P.S.
To jak nie masz takich podstawek, to pomaluj rant na czarno!
P.P.S.
Ja to chyba jestem jakimś psychopatą, jeśli chodzi o te ranty... nie jesteś pierwszy, kogo o to gnębię...
Hahaha, trochę jesteś, twój mały f. świat 😉
Specjalnie dla ciebie poprawię wszędzie ranty na czarno.
Danke sehr Herr Ghobos!
I jak poprawiłeś ranty?
Rant about rants! ;)
Jeszcze nie! Nie siada i nie maluje się tak po prostu ranta.
One does not simply paint a Rant!
Fajna lalunia. Popraw ranty bo Cię będzie gnębił jak mnie miał w zwyczaju. W końcu musiałem poprawić ranty w swoich figurkach bo się normalnie odczepić nie chciał ;)
Hahaha, już mam przed oczami wizję jak Szep budzi się w środku nocy z koszmaru, cały spocony z krzykiem - "Goooboos, pomaluj ranty!!!"
Zajmę się tym
Dzięki za komentarz
Prześlij komentarz