Pierwszy pomalowany model z drugiej akcji KS Wargamera Hot&Dangerous, a mam tych modeli w sumie trzy sztuki. Wszystko to jest zasługą Szeperda, i tu wielkie podziękowania dla Niego. Za tym wszystkim idzie obietnica błyskawicznego pomalowania Johanny. Jak na mnie poszło całkiem całkiem ;)
Ostatnio preferuję szybkie malowanie. "Uczę" się nie musieć przykładać się w 150% do każdego malowania. Trochę zapewne cierpi na tym efekt końcowy, ale przynajmniej jest jakiś efekt końcowy ;)
Figurka pomalowana na bazie kontrastów z modyfikacjami.
Co do modelu to spodobał mi się jako jeden z niewielu, w sumie spodobały mi się właśnie tylko trzy :)
Podoba mi się poza, styl, ubiór i akcesoria, przyznam też, że decydująca tu była moja słabość do Niemieckiej armii z czasów II WŚ.







10 komentarzy:
Piękna robota! Zdjęcia też :)
Warto było powalczyć o tę figurkę, żeby ją tu potem zobaczyć.
Zapomniałem dodać info o przygodzie niedolanej ręki i błyskawicznej reakcji Szeperda z dostawą nowej sztuki. Dziękuję jeszcze raz.
Zdjęcia w miarę, na żywo wygląda lepiej 😉
Dzięki za komentarz
No pięknie Panie pięknie! Tyko dalej nie radzisz sobie z rantami :P
Jeszcze mi to nie idzie za dobrze, ale widzicie chociaż jakiś postęp?
Fotki bardzo fajne, a jeśli na żywo wygląda jeszcze lepiej to klasa :) Co do rantów, to wcześniej czy później opanujesz ich malowanie, bo tak zaawansowane techniki przychodzą z czasem.
Malowanie rantów to w zasadzie osobna dziedzina sztuki, a jej, jako takie opanowanie zajmuje lata. Nie poddawaj się.
Lepsza niż Sheperd-a. I nie dlatego że mniej ubrana :P
To surowe malowanie pasuje do ubioru i "epoki". Dobra robota.
Świetne wyszło! Bardzo mi się podoba, takie naturalne.
Dzięki za pozytywne notki :) To chyba mój ulubiony H&D na ten moment ;)
Prześlij komentarz